Szanuj tekściarza swego

Ostatnio ponownie rozgorzała powracająca jak bumerang dyskusja o pisaniu własnych utworów w muzyce popowej. Z szybko załagodzonej kłótni Damona Albarna i Taylor Swift nie wypłynęły jednak żadne konstruktywne wnioski. Rzeczywiście, trudno w ograniczonym miejscu i czasie debatować nad tak złożoną sprawą, dlatego, zamiast tego, lepiej przyjrzeć się wycinkowi polskiej sceny mainstreamowej i jej swoistemu „muzycznemu ghostwritingowi”.

Tekst: Jacek Wnorowski

Pierwsze nazwisko, które niemal samoistnie nasuwa się na myśl, to Małgorzata Uściłowska, znana lepiej pod scenicznym pseudonimem Landberry. Muzyczna kariera artystki stanowi co prawda przykład skrupulatnego śledzenia międzynarodowych trendów popowych (czego chyba sztandarowym przykładem był bijący niegdyś rekordy popularności Piątek), wieńczonego raz za razem długą obecnością na listach przebojów (Ostatni most, Plan awaryjny), jednak dopiero działając w służbie innym artystom Małgorzata osiągnęła międzynarodowe uznanie.

We are the superheroes

Stało się to oczywiście dzięki Eurowizji Junior, którą reprezentantki Polski wygrały dwa razy z rzędu. Zarówno utwór Anyone I Want to Be Roksany Węgiel, jak i Superhero Viki Gabor zawdzięczają swoje sukcesy kilkuosobowemu zespołowi kompozytorskiemu, w którym Małgorzata zajmuje ważne miejsce (obok Patryka Kumóra oraz Dominica Buczkowskiego-Wojtaszka, chociaż ten drugi nie miał akurat udziału w powstawaniu kompozycji Roxie Węgiel). Sukcesy tego tria nie pozostały niezauważone przez Związek Producentów Audio-Video, który przyznaje corocznie Fryderyki: nominacje zespołu jako Kompozytor roku w latach 2019–2021 i Autor roku (2020 i 2021) można uznać za w pełni zasłużone.

Landberry z Eurowizją łączy jednak znacznie więcej. Ze wspomnianym już utworem Piątek (na tę okazję przemianowanym na Only Human) wystąpiła w polskich preselekcjach do tej imprezy w 2017 r. Średnio udany występ na żywo i kontrowersje związane z potencjalnym złamaniem przepisów (utwór ukazał się wcześniej niż dopuszcza to regulamin) pogrzebały jednak jej szanse na awans. Nie zmieniło to jednak faktu, że Landberry uważana jest za eurowizyjną ekspertkę. Nie bez powodu Finowie zaprosili ją rok temu do przewodniczenia polskiemu jury podczas własnych preselekcji. Pod jej wodzą najwyższa nota powędrowała do grupy Blind Channel, która w głównym konkursie w Rotterdamie zajęła potem wysokie, szóste miejsce. Landberry wie, jak powinien wyglądać nośny utwór – czy to radiowy, czy eurowizyjny właśnie – dlatego nic dziwnego, że artyści ustawiają się w kolejce do skorzystania z jej talentu.

Zbliżysz się o krok / Porachuję kości

Gigantem, z którym współpracowało szerokie grono współczesnych polskich artystów, jest Radek Łukasiewicz (ps. Radex). Założyciel poważanego zespołu Pustki i współtwórca duetu Bisz/Radex zostawia swoje ślady na najważniejszych popowych płytach: Grandzie Brodki (utwory Granda czy też K.O.), KundluSkładam się z ciągłych powtórzeń Artura Rojka (Lekkość), Migracjach Meli Koteluk (Pobite gary) czy Revolving Door Piotra Zioły (W ciemno, Zapalniki). Nie jest to jednak niczym dziwnym, wszak Łukasiewicz jest stałym uczestnikiem festiwali literackich i slamów poetyckich. Jego wkład w polski pop jest nieoceniony, nie tylko dlatego, że piosenki z jego tekstami stają się później hitami, ale przede wszystkim dlatego, że rozciągają język polski, jego dźwięczność, wieloznaczność, liryczność i „dziwność” do granic możliwości. Czy Granda byłaby hitem bez dźwięcznych „ść” czy „sz” bezbłędnie interpretowanych przez wokalistkę? Wątpliwe.

Łukasiewiczowi wtóruje Gaba Kulka, która poza prowadzeniem audycji radiowych i własną karierą solową znajduje również czas na pisanie tekstów, m.in. Reni Jusis, Marcelinie czy Piotrowi Ziole. Gaba pisze zarówno po polsku, jak i angielsku, często wspierając artystów również od strony kompozytorskiej, co pozwala w pełni uwolnić potencjał napisanego przez siebie tekstu.

Przestań do mnie słać pytania

Warto też wspomnieć o Jacku Szymkiewiczu (ps. Budyń), związanym z zespołami Pogodno i Babu Król. Budyń wspomagał m.in. Natalię Nykiel (hitowe Bądź dużyWilk), Varius Manx (Siedem) i Brodkę (Szysza, Sauté). Szymkiewicz lubi bawić się formą, niedopowiedzeniami i składnią, a efekty tego bywają kontrowersyjne (tekst utworu Bądź duży często spotykał się z kpiną i niezrozumieniem, głównie przez wersy nie umiem być suką / a ty sypiesz mi piach w oczy). Ostatecznie jednak właśnie takim podejściem Budyń stwarza wielu osobom szansę na szersze obcowanie z językiem, zaszczepiane między jednym a drugim utworem Poplisty RMF FM.

Ty i Ja, Ty i Ja, Ty i Ja

Poszukiwanie dna w worku współprac Sarsy może się okazać bezskuteczne. Marta Markiewicz na równi ze swoją własną karierą słynie z pisania tekstów innym popowym gwiazdom, w dodatku w niemałych ilościach. Takie osoby jak Monika Lewczuk, Ewa Farna, Honorata Skarbek czy Damian Ukeje czerpały z talentu Sarsy do łapania lotnych fraz, hulających potem godzinami w refrenach hitów wiodących radiowych stacji. Artystka ma zmysł do zapadających w pamięć i nieskomplikowanych tekstów, ale ostatnimi laty rozwija również swoją bardziej poetycką i niedosłowną stronę.

Pisanie utworów innym artystom może być motywowane chęcią „skoku w bok” (Taylor Swift pod pseudonimem Nils Sjöberg pisząca This Is What You Came For dla Calvina Harrisa i Rihanny), ale na polskim poletku znacznie częściej wynika z chęci podzielenia się z kimś swoim doświadczeniem – literackim albo branżowym. Nie dziwią więc coraz częstsze próby wchodzenia w buty autorek tekstu takich artystek jak Margaret (dla Ewy Farnej) czy Kasi Lins (dla Julii Wieniawy). Ten trend będzie się tylko umacniał, a rolą odbiorców (i przy okazji miłą zabawą) może być śledzenie personaliów tekściarzy i docenianie ich pracy.