Dressed to kill

Paulina Mańko

Drogocenne materiały, detale oraz wyjątkowy kunszt wykonania – wszystko to jest znakiem rozpoznawczym piękna i artyzmu w kulturze japońskiej. Niektóre dzieła sztuki są jednak czymś więcej niż tylko dekoracją.

Japońska zbroja była związana z wieloma tradycyjnymi i złożonymi technikami, takimi jak kowalstwo, złotnictwo czy farbowanie. Odzwierciedlała status społeczny samuraja i jego kodeks etyczny. Wyrażała wolę, gust i wiarę noszącej ją osoby. Choć skonstruowana z myślą o praktyczności w boju, nie można odmówić jej szykowności i piękna.

Droga wojownika

O samurajach – honorowych wojownikach słyszeli niemal wszyscy. Nieustraszonych w boju, bezwzględnych wobec wrogów, a ponad życie ceniących honor. Wojenne rzemiosło łączyli z wrażliwością na piękno i poezję. Samuraj to ten, który służy, w swym życiu kierujący się kodeksem bushidō. Zbroja i klinga stanowiły istotny aspekt jego tożsamości. Rynsztunek otaczano najwyższym szacunkiem. Dla wielu był skarbem przekazywanym z pokolenia na pokolenie. Symbolizował honor i pozycję w społeczeństwie. Od samurajów jako członków elitarnej klasy społecznej oczekiwano nie tylko wyszkolenia, ale i obycia w kulturze. Podążać mieli zarówno za bu – kulturą, jak i bun – sztuką wojenną. Styl życia łączący oba elementy nazywano bunbu-ryodo.

Piękna i zabójcza

Okres między XII a XIV w. był złotym czasem dla stylu ō-yoroi ­– wielkiej zbroi. Nazwę zawdzięcza dużej liczbie zdobień, jedwabiu i haftów, ale także pudełkowej, kanciastej budowie. Zbroję wykonywano głównie z laki, żelaza, skór, plecionek, a dodatkowo także innych materiałów do ozdób i dodatków. Całość składała się z hełmu, maski, pancerza, naramienników, nagolenników i taszek osłaniających biodra. Jej głównym zadaniem było zapewnienie skutecznej ochrony, jednak bez przeszkód łączono funkcjonalność z modą i luksusem. Stylizacja, misternie wykonane detale, takie jak monogramy, zapięcia i ozdoby, najczęściej w kontrastujących barwach, spowodowały, że zbroja przestała być tylko elementem ekwipunku, a stała się też rodzajem rzemiosła artystycznego.

Zbroje przez wieki ulegały zmianom, podobnie jak ludzie, którzy je nosili, musiały dostosowywać się do nowych warunków. Ō-yoroi była „pierwszą” japońską zbroją. W jej wyglądzie praktycznie nie było wpływów z kontynentalnej Azji. Zaprojektowana głównie do jazdy konnej i łucznictwa wymagała miesięcy pracy i, co najważniejsze, mogli ją nabyć jedynie najbogatsi. Z czasem ją uproszczono, czyniąc tańszą w produkcji i dostosowując do potrzeb piechoty. Tym samym powstał nowy typ zbroi – dō-maru. Najbardziej rozpowszechnionym rodzajem i najbliższym naszym czasom była tosei gusoku tzw. nowoczesna zbroja, która dominowała na polach bitew XVII-XVIII w. Możemy ją zobaczyć chociażby w filmie Ostatni Samuraj.

Demon wyłaniający się z mgły

Jednym z najważniejszych elementów samurajskiej zbroi był hełm – kabuto. Choć jego styl z biegiem czasu ulegał modyfikacjom, to jednak w większości modeli opierał się na kształcie prostej kopuły. Tradycyjnie hełm z przodu zdobiła dekoracja zwana maedate. Płaska lub trójwymiarowa najczęściej przedstawiała herb rodu, mityczną istotę, symbol dobrej wróżby lub inny znak mający osobisty charakter. Do ich wytworzenia stosowano blachę, drewno, a nawet papier mâché. Wszystkie te elementy, oprócz podkreślenia statusu czy rozpoznawalności na polu walki, niosły za sobą dodatkowy aspekt psychologiczny. Z jednej strony miały podnosić morale armii, a z drugiej wzbudzać strach w przeciwniku.

W kulturze japońskiej maski odgrywały równie ważną rolę. Używano ich w ceremoniach religijnych, teatrze i, oczywiście, w wojskowości. Chroniły twarz wojownika, ale, podobnie jak w przypadku hełmu, ich głównym zadaniem było wzbudzanie strachu. Maskom nadawano wobec tego wykrzywione grymasy, otwarte usta, a niekiedy doczepiano im nawet wąsy. Do powszechnego użytku weszły 4 rodzaje wzorów: happuri – zakrywająca czoło i policzki; hanbō – ochraniającą dolną część twarzy; sōmen – chroniącą całą twarz i menpō – zakrywająca twarz od nosa do brody.

Cena świetności

Wieki wojen i konfliktów uczyniły zbroje swoistym całunem śmierci, cienką granicą między życiem, a śmiercią. Nie ma więc nic dziwnego w tym, że wojownicy dbali o to, by ich zbroje były wykonane z jak największym kunsztem. Jedni będą zachwycać się ich elegancją, gdy inni poświęcą czas na doszukiwanie się indywidualizmu ich pierwotnych właścicieli. Każda z nich to przede wszystkim jednak materialne świadectwo siły i woli człowieka. Świadomi swego losu, nawet w czasach wojennych zawieruch, potrafimy tworzyć kunsztowne i piękne przedmioty towarzyszące nam do samego końca.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *