Ucieczka z piekła

Istnieją takie filmy, które zachwycają, do pewnego stopnia jednocześnie odpychając od siebie odbiorcę. Widz podczas seansu jest zafascynowany tym, co dzieje się na ekranie, gdy równocześnie z tyłu jego głowy pojawia się myśl, że poczucie przyjemności z oglądania tego filmu jest czymś złym, niedobrym, stojącym wręcz w sprzeczności z człowieczeństwem. I taka jest właśnie Aida – opowieść interesująca, hipnotyzująca, a jednocześnie uświadamiająca, że poprzez dźwięk i obraz można oddać rzeczy z ludzkiej perspektywy naprawdę tragiczne.
Ponad półtoragodzinna opowieść reżyserki Jasmily Žbanić skupia się na wątku tytułowej Aidy – tłumaczki ONZ, która w obliczu wojny domowej walczy o przetrwanie swoje i swojej rodziny. Widz towarzyszy Bośniaczce w jej wielokrotnych wysiłkach, najpierw przekonania oficerów Narodów Zjednoczonych do wpuszczenia rodziny na teren bezpiecznej strefy, a następnie w bezskutecznych próbach włączenia męża i synów w oddziały ewakuujące się z miasta Srebrenicy. Film jest opowieścią o tym, jak umywanie rąk od odpowiedzialności na wyższych szczeblach decyzyjnych pozostawia osoby będące w ogniu walki w okropnej bezradności. O sytuacji, w której żołnierze walczący o wolność i pokój nie mają wyjścia i zmuszeni są odprowadzić mężczyzn, kobiety oraz dzieci na rzeź, rozgrzeszając się myślą, że eskortują ich do bezpiecznego miejsca.
Film ten nie jest rewolucyjny, ale niezwykle ważny z perspektywy kultury zdominowanej przez dzieła podkreślające heroiczną walkę i poświęcenie żołnierzy. Aida przedstawia rzeczywistość oczami cywilów. Kiedy to każda sekunda jest walką o życie, a ludźmi rządzi strach i przerażenie. Aida unika jednego spojrzenia na rzeczywistość, stara się pokazać to, co dzieje się z ocalałymi, jak i oprawcami, którzy w przypadku wojny w Bośni i Hercegowinie byli sąsiadami z podwórka czy zza ściany. Film ten jest opowieścią o tym, jak w każdym człowieku ukryte jest zło, które w odpowiednich warunkach wydobywa z sąsiada to, co w nim najstraszniejsze. Osoba, z którą piliśmy kawę jednego popołudnia, staje się kimś innym i nie waha się odebrać życia ze względu na wyznawaną wiarę, kolor skóry, pielęgnowane tradycje czy wyznawane wartości. Aidę warto obejrzeć co najmniej z dwóch powodów. Po pierwsze opowiada o wojnie geograficznie nam bliskiej, która wydarzyła się tuż pod koniec XX w. Tym samym uzmysławia widzom, że pomimo postępującego rozwoju technologicznego i zmian społecznych człowiek pozostał podatny na nienawiść. Po drugie, Aida przedstawia nam, szczególnie w czasie tak mocnej polaryzacji nie tylko Polski, ale i świata, że do tragedii wcale nie potrzeba wiele. Wystarczy przyzwolenie, wystarczy wojnę polityczną i ideologiczną wyposażyć w karabiny i amunicję – a tragedia napisze się sama. Znacznie więcej siły woli, pracy czy zasobów wymaga jej przeciwdziałanie, działanie na rzecz pokoju, na które czasami, niestety, jest już za późno.

Ocena: 4/5
Aida (reż. Jasmila Žbanić)
Premiera: 17.09.2021

TEKST: Patryk Kukla