Jak zacząć świadomie nosić ubrania

Etyczna moda jest pojęciem bardzo szerokim, o którym można by było napisać naprawdę obszerne książki. Skupia się ona na całym procesie produkcji ubrań. Zaczynając od materiałów i ich pochodzenia po ochronę środowiska i powtórne wykorzystanie tkanin. Każdy z aspektów tego tematu jest niesamowicie istotny, jednak dzisiaj skupimy się na tym, gdzie jest produkowana odzież i jak możemy zacząć wspierać środowisko.

Tekst: Aleksandra Grodzka, Grafiki: Marta Sobiechowska

Szybka moda

Pomimo że w ostatnich latach coraz bardziej zaczynają być popularne polskie marki, które szyją swoje ubrania lokalnie, to jednak światowym nieetycznym firmom dalej się powodzi. Od  niedawna na portalu Tik Tok można zauważyć masowo wstawiane nagrania z zakupów na jednym z internetowych sklepów – Shein, który jest chińską marką odzieżową. Osoby z całego świata składają tam zamówienia na kilogramowe paczki ubrań. Shein jest jedną z firm, które zostały określone jako środowisko fast fashion. Termin ten jest używany do opisania wysoce dochodowego modelu biznesowego, opartego na powielaniu trendów z wybiegów i modnych projektów oraz masowej ich produkcji po niskich kosztach. Pojawia się zatem tutaj ogromny problem tworzenia ubrań za niewielkie pieniądze, wykorzystując słabej jakości tekstylia oraz tanią siłę roboczą. Tak duże firmy odzieżowe jak Zara, H&M czy nawet polski Reserved oraz takie jak w opisywanym wyżej przypadku Shein wykorzystują obecne trendy, by młode osoby, które według badań przeprowadzonych przez KPMG szczególnie są podatne na konsumpcjonizm, z chęcią składały liczne zamówienia. Na Tik Toku, jak widzimy, jest to stale nakręcana karuzela. Rzeczywiście ubrania są stosunkowo tanie, lecz czy naprawdę warto kupować je od firm, które nie szanują praw pracownika, wykorzystują swoich klientów oraz zanieczyszczają środowisko?

Pierwszy czynnik – szkodliwość dla środowiska

Zacznijmy od tego, że każda sztuka odzieży zakupiona w sklepie Shein, która dociera do kupującego, jest zapakowana w oddzielny plastikowy worek. Nie jest on biodegradowalny ani wykonany z recyklingu. Przyczynia się to do niepotrzebnej i nadmiernej produkcji tworzywa sztucznego. Producenci mogliby ograniczyć ją poprzez pakowanie ubrań chociażby do jednego worka bądź całkowite zaniechanie używania plastiku do pakowania zamówień, które tego nie potrzebują. Kolejną kwestią jest to, jak ogromna jest produkcja ubrań w takiej firmie. Spójrzmy na to, ile osób na świecie kupuje kilkukilogramowe torby odzieży. Firma dostrzega, jak ogromny jest popyt na ich towar, zatem rozpoczyna masową produkcję. Zauważmy, że tworzywa, jakie są wykorzystywane przez Shein, nie należą w większości do naturalnych tkanin, a głównie są nimi takie materiały jak poliester. Zatem przyczynia się to do kolejnych ton tworzyw sztucznych, które będą się przez lata rozkładały. Myślę, że ciekawym rozwiązaniem byłoby na przykład oddawanie zużytych ubrań lub tych, które już nam się znudziły do producenta, by zostały one poddane recyklingowi. Poliester jest tworzywem, które w łatwy sposób można poddać temu procesowi nawet siedmiokrotnie. Obecnie coraz więcej firm, które są świadome tego, jak bardzo zanieczyszczają środowisko rozpoczyna z tym walkę. Przykładem może być grupa Coca Cola, która ostatnio poinformowała swoich konsumentów, że do 2030 roku ma zebrać wszystkie wyprodukowane przez siebie puszki i plastikowe butelki i poddać je recyklingowi. Pozostaje nam jedynie mieć nadzieję, że nie jest to typowy przykład greenwashingu.

Drugi czynnik – niehumanitarne warunki pracy

No dobrze, ale czy są jeszcze inne powody, dla których nie warto wspierać takich marek? Zapewne większość z nas jest świadoma tego, jak bardzo takiego typu firmy wykorzystują swoich pracowników. Idealnym przykładem może być sytuacja z 2013 roku, kiedy to w Szabharze zawalił się ośmiopiętrowy budynek, który oficjalnie posiadał tylko pięć pięter. Architekt obiektu poinformował władze, że trzy kolejne kondygnacje powstały bez jego wiedzy, a były nimi hale produkcyjne, w których szyły takie firmy jak H&M, Zara, Primark czy polska spółka LLP, która jest właścicielem sklepów Reserved, Cropp, Sinsay czy House. Przed zawaleniem się budynku pracownicy szwalni skarżyli się na pęknięcia w ścianach, spowodowane drganiami ciężkich maszyn do szycia. Wszystkie piętra poniżej hal produkcyjnych zostały ewakuowane, natomiast właściciel fabryki poinformował media, że jego pracownicy mają wrócić następnego dnia do pracy. Osoby, które przeżyły katastrofę zadeklarowały zastraszanie przez właściciela obiektu takimi groźbami, jak nieotrzymanie miesięcznej wypłaty w przypadku niepojawienia się następnego dnia w pracy. Znane marki takie jak Primark wypłaciły odszkodowania rodzinom ofiar, natomiast większość zamiotła sprawę pod dywan. Niestety pomimo tak głośnej katastrofy na świecie tania siła robocza nadal jest wykorzystywana, a marka jaką jest Shein pielęgnuje tę niechlubną tradycję.

Nadmierny popyt, czyli dlaczego produkcja nadal trwa

Ostatni aspekt leży po naszej stronie i wiąże się z byciem nieświadomym konsumentem. Spójrzmy na to, jak wiele naszych oszczędności jest wydawanych na odzież, która jest obecnie w trendzie. W badaniu z 2017 roku, przeprowadzonym przez grupę KPMG, wykazano, że około połowa ankietowanych osób należących do generacji Z – czyli do pokolenia urodzonego po 1990 roku – stara się raz w miesiącu kupić nową rzecz. Pomimo tak dużej świadomości co do ochrony środowiska i praw pracowników nadal większość z nas chce być na topie bez wydawania fortuny. Każda z badanych generacji: X – urodzeni do 1979 roku, Y – urodzeni na przełomie lat 1980-1990 oraz Z zadeklarowała, że głównie dokonują zakupów w sklepach sieciowych. Jednak czy podczas shoppingu zastanawiamy się co stoi za tak niską, a czasami niewyobrażalnie wysoką ceną, jak za poliestrowy sweter ze słynnej szwedzkiej sieciówki? Zazwyczaj nie. Tak jak wspomniałam na początku, skupowanie kilogramowych worków ubrań, na przykład z Shein, nie tylko przyczynia się do nadmiernej produkcji. Również my jako konsumenci dokładamy cegiełkę do zanieczyszczenia środowiska poprzez wykazywanie nadmiernego popytu. Najczęściej ubrania, które są obecnie w trendzie za moment stają się niemodne, przez co trafiają na wysypiska śmieci. A my jako osoby podatne na konsumpcjonizm ponownie kupujemy odzież, która jest obecnie modna i tak dalej, i tak dalej.

Jak z tym walczyć?

Duże sklepy odzieżowe będą dalej masowo produkowały swoje towary, dopóki będzie na nie stały popyt. Dodatkowo producenci zwracają uwagę na potrzeby swoich konsumentów. Zatem w momencie, kiedy zaobserwują wśród nich rosnące zainteresowanie produktami wytworzonymi z naturalnych tkanin bądź dzięki recyklingowi, zapewne podejmą kroki, by takie towary wprowadzić. W jaki sposób możemy dodatkowo polepszyć sytuację na rynku tekstylnym? Przed każdym zakupem zadajmy sobie pytania, jak bardzo potrzebuję danej sztuki odzieży, jak długo zamierzam ją nosić oraz czy mój zakup nie jest spowodowany wyłącznie najnowszymi nowinkami w modzie. Zwróćmy również uwagę na to, że nierzadko możemy znaleźć perełki w naszych szafach, które czekały latami, byśmy je dostrzegli. Wiadomo, zdarzają się też takie momenty, kiedy zdecydowanie brakuje nam pewnego typu odzieży w garderobie. Wówczas zdecydujmy się na wyprawę do lokalnych second handów, vintage storów czy bazarów miejskich, które działają w podobny sposób jak aplikacja Vinted. Dzięki takim opcjom możemy zyskać ubranie, które otrzyma nowe życie lub sprzedać produkt, który dla nas może wyglądać już niekorzystnie, natomiast komuś mógłby wpaść w oko. Pamiętajmy jednak, że nadmierne korzystanie z drugiego obiegu również jest oznaką konsumpcjonizmu. Chociaż nie ma co ukrywać, że jest na pewno lepszą opcją niż wspieranie nadprodukcji.

Gdzie mogę poszerzać swoją wiedzę na temat etycznej mody?

W 2014 zaraz po tragicznej sytuacji w fabryce, którą opisywałam wcześniej, powstała w Wielkiej Brytanii organizacja Fashion Revolution, która posiada również swój oddział w Polsce. Na ich fanpage’u na Facebooku możecie zdobyć bardzo wartościową wiedzę dzięki regularnym postom czy też debacie Okrągły Stół, która miała niedawno miejsce i na której zebrali się przedstawiciele różnych środowisk, by omówić sprawy mody cyrkularnej. Dodatkową wiedzę możecie również posiąść z podcastów Karoliny Sobańskiej czy też Katarzyny Zajączkowskiej-Fajto. Mam nadzieję, że dzięki byciu świadomymi konsumentami kwestia etycznej mody stanie się częściej poruszanym tematem, dzięki czemu razem zmienimy chociaż odrobinę rynek tekstyliów.