W metafizycznym pępku Witkacego

Klient musi być zadowolony. Nieporozumienia wykluczone. Jednoosobowa Firma Portretowa S.I. Witkiewicz nie przyjmuje ani żadnych zwrotów, ani wyrazów malkontenctwa. W pracowni, zza pokrytego pastelami płótna, na potencjalnych klientów nieustannie spoglądają stalowoniebieskie, przejmujące oczy. Wyższością jednego człowieka nad drugim nie jest zdolność tworzenia rzeczywistości, tylko zdolność odpowiedniego teoretyzowania rzeczywistości już stworzonej. A Stanisław Ignacy Witkiewicz rzeczywistość teoretyzował nie tylko na obrazach…

Tekst: Klaudia Januszewska

Jeziory, wieś na Polesiu, dzisiejszych terenach Ukrainy. To w tej niewielkiej mieścinie we wrześniu 1939 r. Stanisław Ignacy Witkiewicz szukał schronienia przed niemieckim okupantem. Złudzeń pozbawiła go jednak agresja wojsk sowieckich. Zażył luminal oraz cybalginę, a następnie podciął sobie tętnicę szyjną, wpisując się po części w katastroficzną wizję swojej twórczości. Świat Witkacego, osnuty atmosferą tajemnicy, absurdu i skandalu, materializował się w wielu formach. Począwszy od niekończących się romansów i  słynnej fotograficznej serii min, przez fascynację formistami, katastroficzne traktaty filozoficzne, cyniczne dramaty i metafizyczne powieści, aż po eksperymenty z  narkotykami i  niezwykłe podróże po zakopiańskich wzgórzach. Charakter Witkacego bez wątpienia przekraczał granice jakichkolwiek opowieści i  żadne, nawet najbardziej intymne, bebechy jego życiorysu nie oddadzą nienasycenia tej nieprzeciętnej postaci.

Witkiewiczów dwóch

Zakopane często kojarzy się z  Witkacym, jednak bez Witkiewicza seniora (wziętego artysty, malarza, pisarza, architekta i  przede wszystkim prekursora stylu zakopiańskiego) nogi jego syna nigdy nie zawędrowałyby w Tatry. Choć Witkacy urodził się 24 lutego 1885 r. w  Warszawie, dość szybko wyprowadził się z rodzicami do Zakopanego, który stał się istotnym miejscem w jego życiorysie.

Ojciec młodego Stasia był stanowczym przeciwnikiem standardowego systemu szkolnictwa, więc, ku chwale wybitnej indywidualności chłopca, sam zajął się jego edukacją. Mimo silnej więzi Witkacego z ojcem ich światopoglądowe punkty wspólne z czasem prawie zupełnie się rozmyły, a ekscentryczny, pełen niezmierzonych myśli Witkacy zaczął się dusić wśród opiekuńczych rad ojca.

Sztuka jest ucieczką (…)

Malarstwo zaczęło kiełkować już w nastoletnim umyśle Witkacego, a przez resztę życia rozkwitało wieloma tropikalnymi owocami. ,,Romans’’ z grupą krakowskich formistów poskutkował wprowadzeniem artysty na salony życia kulturalnego i rozrywkowego. Przełomowy dla Witkacego okazał się jednak moment, w którym porzucił malarstwo olejne, tak popularne wśród Formistów. Właśnie wtedy założył Firmę Portretową S.I. Witkiewicz, która zaczęła stanowić jego główne źródło utrzymania. Regulamin Firmy różnicował pięć typów wizerunków, i tym samym formy, w zależności od usytuowania na skali: naturalizm – Czysta Forma.

W  tym okresie Witkacy eksperymentował zarówno z  mimetyzmem, jak i abstrakcjonizmem, nie odżegnując się jednak od pozostałych poformistycznych wpływów grubych, wyraźnych kresek na płótnie. Pełen sprzeczności Witkacy kombinował – jedne portrety odzwierciedlały ikonograficzne inspiracje, inne wręcz przeciwnie – szokowały zdeformowanym przedstawieniem postaci. Jedno jednak pozostawało niezmienne – bogate w  skrupulatne szczegóły obrazy prawie bez wyjątku oddawały symboliczne aspekty, nierzadko odwołujące się do duchowości i emocjonalności portretowanych osób.

Ja lubię literaturę, bo dla mnie tam jest więcej życia niż w moim własnym

Proza, dramat i filozofia walczyły o należne sobie miejsce w sercu i umyśle Witkacego równie zawzięcie co malarstwo. Sztuki Witkiewicza były prześmiewczą parodią realiów scenicznych dwudziestolecia międzywojennego. Perfidnie wyszukane i zakamuflowane uszczypliwości często wycelowane były w wyrachowane społeczeństwo i władzę. Z kolei jako pisarz powieści Witkacy przede wszystkim skupiał się na utracie indywidualności człowieka i popadaniu w rzemieślniczy, bezmózgi żywot.

W międzyczasie artysta zagłębił się też w odmęty swojej filozoficznej natury i wprowadził niepowtarzalną teorię Czystej Formy. Według Teorii główną rolą sztuki jest wzbudzenie w czytelniku uczucia metafizycznego, które materializuje się w pewnej jedności z tajemnicą i tym samym w poczuciu alienacji od reszty świata. Witkacy uważał, że to właśnie owo metafizyczne uczucie nadaje sens wszystkiemu. Katastrofizm wynikający z późniejszych prac filozoficznych Witkacego związany był z przeświadczeniem o nadejściu kryzysu kultury europejskiej (a przecież to sztuka miała być ratunkiem przed utratą sensu). Co więcej, Witkiewicz-filozof zawsze usilnie głosił niezrównaną siłę indywidualizmu, który jedyny mógł przeciwstawić się postępującemu zautomatyzowaniu ludzi.

Wizjoner o wielu twarzach

Skandal za Witkacym ciągnął się od młodości, budując wokół niego wartościującą osnowę alkoholika, narkomana i erotomana. Jego bujny, nierzadko koloryzowany życiorys nawet teraz często przyćmiewa niesamowicie bogaty dorobek artysty. Dorobek artysty, który wyprzedził swoją epokę, artysty negującego rzeczywistość i nieprzyswajalnego dla otaczającego go świata. Być może właśnie ta nieprzyswajalność doprowadziła Witkacego do gestu ostatecznego.