Diabeł w sercach i umysłach śmiertelny

Dla jednych największe zło tego świata, dla innych byt odległy i nic nieznaczący. Przeraża, prowokuje i fascynuje. A nie wiadomo nawet, jak wygląda. To on, diabeł.

TEKST: Michał Włosowicz

Twórcy filmowi chętnie wykorzystują motywy biblijne. Wielu z nich szczególnie upodobało sobie jeden z nich – diabła. Upadły anioł, wysłannik piekła, książę ciemności to tylko niektóre z jego przydomków, jednak każdy z nich robi wrażenie
i wywołuje ambiwalentne uczucia – podziw, respekt, ale i strach. Jako ten, który zbuntował się przeciw Bogu, zasługuje na miano rebelianta, a jego historia wzbudza zainteresowanie. Ludzie chcą ją lepiej poznać, dowiedzieć się tego, czego nie usłyszą na lekcjach religii czy podczas mszy świętej. Nie umyka to uwadze producentom, scenarzystom, którzy nie śmieliby odmówić mu prominentnego miejsca w zachodnim systemie wierzeń. Jego historia jako upadłego anioła, wroga Najwyższego inspiruje na różne sposoby.

Utrata schronienia

W powszechnym mniemaniu diabeł to ucieleśnienie największego zła. Jest bytem, który reprezentuje wszystko to, co najgorsze. Ma za zadanie nakłaniać do czynów godnych potępienia nie tylko jednostki słabe, podatne na obcy wpływ, ale też te o pozornie silnej psychice. Szerzenie cierpienia i zniszczenia najlepiej opisują jego działania, co widać chociażby w filmie reż. Jamesa Wana Obecność z 2013 roku. Niczym niewyróżniająca się rodzina wprowadza się do nowego domu, gdzie pragnie wieść spokojne i szczęśliwe życie. W krótkim czasie okazuje się, że ich plany nie mogą się ziścić. Diabeł wybiera ich na nowe ofiary i poprzez swoje poczynania ukazuje mroczne oblicze. Objawia się jako ten, kto dręczy niewinnych ludzi o dobrych sercach, w tym dzieci – istoty, które jeszcze nie zdążyły posmakować prawdziwego życia. Dom nie stanowi już bezpiecznej przystani, staje się miejscem cierpienia i goryczy. Tworzące go wcześniej miłość i ciepło zostają wyparte przez strach i mrok, co wyraźnie wpływa na psychikę domowników. Fakt odebrania im dotychczasowego życia wyniszcza ich od środka. Doprowadzeni na skraj wytrzymałości muszą ratować się ucieczką, co ukazuje totalny charakter działań wysłannika piekieł.
Jest on w stanie zawłaszczyć wszystko – wartości niematerialne, takie jak zdrowie, szczęście, spokój, oraz dobra materialne, stanowiące podstawę egzystencji człowieka.

Wszystkiego należy się obawiać

Książę ciemności, jako ucieleśnienie prawdziwego majestatu władcy, zdaje sobie sprawę ze swojej wysokiej pozycji, dlatego rzadko stawia się osobiście wśród śmiertelnych, dlatego zwykle decyduje się na działanie za czyimś pośrednictwem. Ma to również bardzo praktyczny wymiar – obiera taktykę, mającą na celu doprowadzenie ludzi do takiego stanu, by nie mogli czuć się bezpiecznie w swoim najbliższym otoczeniu. Swą moc potrafi przekierować na pospolite przedmioty, których z pozoru nie należy się obawiać, jak np. dziecięce zabawki. Taki zabieg zastosował m.in. John Leonetti w filmie Annabelle z 2014 r. John, jeden z głównych bohaterów, odnajduje wymarzony prezent dla swojej żony Mii – dużą, niezwykłą lalkę, stanowiącą uzupełnienie kolekcji kobiety. Z czasem podarunek narusza harmonię codziennego życia małżonków. Staje się ich przekleństwem. Rozsądek
i instynkt podpowiadają zakochanym, by jak najszybciej pozbyć się przerażającej lalki, jednak nie jest to możliwe – zabawka nie daje za wygraną, szybko powraca do dawnych właścicieli. Produkcja ta nie tylko ukazuje mroczne oblicze diabła i jego niecne zamiary wobec młodego małżeństwa, ale również jest jednym z przykładów świadczących o zdradliwej naturze księcia ciemności. Może on przybierać różne oblicza, a to, czy zostanie zdemaskowany, zależy od wielu czynników, charakteru, wiary w zjawiska nadprzyrodzone oraz umiejętności łączenia faktów.

Dziecko piekieł

Nikt nie wie jak rozpoznać antychrysta. Potrafi się doskonale kamuflować, przenikać przez wiele obiektów i żywych ciał, a nawet udawać dziecko – istotę z pozoru tak niewinną i czystą, której można wszystko wybaczyć. Mówi się, że najmłodszych nie da się posądzić o najgorsze, jednak po obejrzeniu Omenu z 2006 roku w reż. Johna Moore’a okazuje się, że to teza łatwa do obalenia. Amerykański dyplomata, którego żona urodziła martwe dziecko, decyduje się przygarnąć noworodka urodzonego tego samego dnia co jego zmarły syn. Mężczyzna nie wie jednak, kim byli rodzice adoptowanego dziecka. W przeciągu kilku lat prawda dotycząca chłopca wychodzi na jaw. Poznanie zagadkowego pochodzenia młodego Damiena prowadzi do tragicznych skutków. Jest synem samego diabła, czyhającym na życie tych, którzy przez lata go wychowywali. Pomimo niskiego wzrostu i z pozoru przeciętnej aparycji, nie można pozostać obojętnym wobec jego osoby. Z racji swego pochodzenia od początku można dopatrzeć się różnic między jego sposobem bycia, a tym reprezentowanym przez jego rówieśników. Ludzie się go boją, czują się nieswojo
w jego obecności. Nawet silne i wzbudzające respekt zwierzęta negatywnie reagują na jego bliskość czy spojrzenie, jednak istnieją też i takie, które gotowe są go bronić, a nawet oddać za niego życie. Całość pokazuje przebiegłość, ale też inteligencję szatana, który potrafi zesłać na świat dziecko, w którego sercu czai się mrok i gniew o destrukcyjnej mocy.

Święty Boże nie pomoże

Mówiąc o postaci upadłego anioła, nie sposób zignorować jego potęgi, wzbudzającej podziw i jednocześnie przerażenie wielu. Twórcy filmowi nie zapominają, kogo decydują się ukazać, jednak czynią to na różne sposoby. Wielu korzysta z wypracowanej konwencji przedstawienia zwykłych ludzi jako ofiar przywódcy piekła, jednak są też i tacy, którzy pragną, by starcie diabła ze śmiertelnikami było bardziej efektowne. W tym celu decydują się na obsadzenie jednostek ponadprzeciętnych, w rolach tych, którzy walczą z diabłem, zaś decydujące starcie umiejscawiają w niezwykłej lokalizacji takiej jak poświęcona ziemia – sfera sacrum. Dobrym tego przykładem jest Zakonnica z 2018 r. Reżyser Corin Hardy dokonuje ciekawego,
a zarazem nieprzeciętnego wyboru miejsca akcji – mowa o zamku, klasztorze Cartha w Rumunii. Lokalizacja ta zasługuje na szczególną uwagę. Jest ona nierozerwalnie związana z rozgrywającymi się wydarzeniami, które poprzez dobór scenerii nabierają głębszego sensu. Widz otrzymuje szansę przeżycia pewnego rodzaju ekstazy, duchowego uniesienia czy katharsis. Gdyby najważniejsze sceny były nagrywane w innym miejscu, nie robiłyby takiego wrażenia. Diabeł decyduje się bowiem zaatakować sanktuarium i zamieszkujące je zakonnice, co świadczy nie tylko o jego wielkiej mocy, pozwalającej na naruszenie fundamentów kościoła, ale i zuchwałości, jawnej nienawiści w stosunku do Boga i jego wyznawców. Bezpośrednie starcie z Bożymi sługami połączone z ukazaniem go w poświęconym miejscu sprawia, że widz czuje się w pełni usatysfakcjonowany i nie zapomni tego, co zobaczył.

Nie taki diabeł straszny?

Przez większość twórców diabeł postrzegany jest jako zło najwyższe. Są jednak i tacy, którzy mają inne wyobrażenie upadłego anioła i nie boją się go rozpowszechniać. Produkcją, która stawia przywódcę piekła w nieco innym świetle, jest znany i uwielbiany przez miliony amerykański serial Lucyfer. Tytułowa postać nie przypomina upiora czyhającego na dusze śmiertelników. To władca piekła, który po opuszczeniu swego królestwa ze względu na chęć odpoczynku, korzysta z uroków ziemskiego życia wśród zwykłych ludzi. Postanowił osiąść w mieście aniołów – Los Angeles. Jest przystojnym, intrygującym mężczyzną, oddającym się takim uciechom jak imprezy, alkohol czy liczne, krótkotrwałe romanse. Widzowi zostaje przedstawiony obraz diabła, który oprócz tego, że nie sieje zniszczenia, to również udziela innym pomocy. Lucyfer nie skupia się jedynie na zaspakajaniu swych pragnień. Pełni bowiem funkcję cywilnego konsultanta policji, której pomaga rozwiązywać kryminalne sprawy, zresztą z sukcesem. Poprzez takie działanie chce prowadzić zwykłe, ale odpowiednio urozmaicone życie. Nie pragnie go jednak wieść sam. Serce samego diabła bije coraz mocniej na myśl o pięknej detektyw Chloe. Nie jest w stanie zrezygnować z ubiegania się o względy kobiety i chociaż wie, że może stworzyć związek z każdą, pragnie tylko jej. Serial ten stoi w kontraście do większości produkcji kinowych, przedstawiając skrajnie inny obraz księcia ciemności w porównaniu do zakorzenionego w szeroko rozumianej kulturze. Nie zawsze bowiem legendy, mity i stereotypy mają odzwierciedlenie w rzeczywistości. Bez nich cywilizacja byłaby znacznie uboższa, jednak nie mogą w pełni kształtować naszego zdania i podejmowanych przez nas działań.
Z całą pewnością diabeł zajmuje zasłużone wysokie miejsce w kulturze. Twórcy filmowi nie boją się wykorzystywania jego sylwetki w swoich produkcjach, a nawet decydują się skupić całą fabułę właśnie wokół niego. Wiedzą, że dzięki swej grozie, potędze i tajemnicy zmusi widzów do pozostania przed ekranem. Nie można liczyć na monotonię czy nudę. Nie istnieje bowiem tylko jedna wykreowana sylwetka księcia ciemności. Po zaznajomieniu się z filmami skupionymi wokół tematyki szatana, tym, co widać na pierwszy rzut oka, jest autorska interpretacja postaci upadłego anioła i jego historii. Dzięki pewnym niedopowiedzeniom dotyczącym postaci diabła, pozwalającym na pobudzenie kreatywności, poszczególni twórcy mają możliwość odnalezienia swojego indywidualnego, oryginalnego sposobu na zapoznanie widzów z wysłannikiem piekła – wywołującą skrajne emocje postacią, o której warto mówić.