SGH charytatywna

W Polsce widzimy bardzo wiele inicjatyw dobroczynnych. Wymienić można Caritas, WOŚP, Szlachetną Paczkę oraz wiele innych. Zapewne lista wszystkich organizacji (fundacji, stowarzyszeń), która prowadzą akcje mające na celu pomoc innym miałaby kilka (a może i kilkanaście) stron. Jak przy tym wszystkim wygląda Szkoła Główna Handlowa? Czy na pierwszej biznesowej uczelni w kraju jest miejsce na dobroczynność?

Wojciech Godlewski

Nie samym WOŚP człowiek żyje

Oczywiście, jak co roku, SGH zaangażowała się w akcję Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Mimo że wokół organizacji narosło wiele kontrowersji, nikt zaprzeczyć nie może, że WOŚP uratowała wiele istot ludzkich przed najstraszniejszym wyrokiem, a w praktycznie każdym szpitalu można zobaczyć charakterystyczne czerwone serduszko.

A w jaki sposób nasza Alma Mater przyczynia się do sukcesu Orkiestry? Jak niejedna organizacja, czy niejeden prominent – poprzez wystawienie specjalnego przedmiotu na licytację. Przedmiotem tym jest nie byle co, a specjalnie na tę okazję przyszykowane bluzy SGH z naszytym sercem WOŚP. Dzięki temu Szkoła Główna Handlowa chwali się, że jej studenci mogą nosić cały rok. Bluzy pochodzą z limitowanej edycji, co znaczy, że ich ilość prędzej, czy później się wyczerpie. Wzmaga to tylko chęć ich posiadania.

Jednak czymże by była SGH bez organizacji studenckich. Pod względem WOŚP warto tutaj wspomnieć o Niezależnym Zrzeszeniu Studentów Szkoły Głównej Handlowej. Członkowie tej organizacji od roku 2018 zbierają razem z setkami (a może i tysiącami) innych wolontariuszy pieniądze do charakterystycznych puszek.

Włączmy się!

Niejeden student zapewne słyszał o inicjatywie Włączeni. Grupa ta powstała z myślą o tych osobach, które lubią pomagać i chciałyby w jakiś sposób zostać wolontariuszami, jednak nie do końca ten sposób znają. Jest to dość młoda inicjatywy powstała w trakcie pandemicznej izolacji. To właśnie koronawirus był tym bodźcem do przemyśleń. Bo skoro zamawianie paczek przez Internet jest takie proste, to czemu wolontariat miałby być czymś bardziej skomplikowanym?

Co właściwie robią Włączeni? Na początku zaczęli się zastanawiać, dlaczego studenci SGH po opuszczeniu murów uczelni kończą swoja przygodę z wolontariatem. Nie przyjmowali wyjaśnienia Nie mam czasu. Doszli do wniosków, że wiele osób chciałoby się zaangażować, jednak nie wie, jak. I właśnie te informacje dostarczają Włączeni. Szukają sami różnych ciekawych inicjatyw i o nich informują potencjalnych zainteresowanych.

Włączeni posiadają zarówno swoją stronę, jak i grupę na Facebooku. Na ich stronie znaleźć ciekawe posty dotyczące konkretnych problemów, którymi zajmują się organizacje charytatywne. Z drugiej strony grupa na Facebooku ma już na celu łączenie konkretnych osób, które chcą działać z organizacją lub projektem, który chętnie te osoby przygarnie.

Szlachetnym być

Co roku również nasza uczelnia przygotowuje szlachetną paczkę (a czasem nawet po kilka). Również i wokół tej akcji narosła niejedna kontrowersja. Co ciekawe, tak jak w przypadku WOŚP, kontrowersje odnoszą się do postaci lidera inicjatywy. Jednak i tutaj trudno zaprzeczyć tezie, że niejedna rodzina zyskała bardzo dużo dzięki paczce.

Co roku każdy ma prawo przynieść dary dla rodzin, zazwyczaj w określonych dniach, należy je dostarczyć do Działu Socjalnego. Ważne jest wtedy jednak dokładne wczytanie się w opis rodzin i ich zapotrzebowani i dostarczyć rzeczywiście to, czego rodziny potrzebują. Akcja jest skonstruowana w taki sposób, że paczki są zindywidualizowane i pierwszeństwo w akcji zawsze mają rodziny, które jeszcze w niej udziału nie brały. Wysyłajmy więc paczki rozsądnie!

Pokoncertujemy? Pobiegamy?

Również i gazeta, w której znajduje się ten artykuł, nie stoi obok tego wszystkiego bezczynnie. NMS Magiel (albo raczej stowarzyszenie MagPress) co roku w grudniu, w okolicach świąt Bożego Narodzenia organizuje Koncert Świąteczny SGH. Co roku Koncert zbiera pieniądza dla innej organizacji charytatywnej. Co ciekawe, nawet w warunkach COVID-19 Koncert dał radę się odbyć, mimo że nie stacjonarnie z udziałem publiczności, jednak każdy mógł koncert obejrzeć na odpowiedniej platformie.

Wspomnijmy także o Biegu SGH. Projekt organizowany jest przez największą (ponieważ skupiającą każdego studenta) instytucję na naszej Alma Mater. Na myśli mam oczywiście Samorząd Studentów Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie. Co roku organizuje on charytatywny bieg, który zbiera pieniądza dla potrzebującego dziecka. I ten projekt nie ugiął się do końca pod naporem pandemii – każdy mógł indywidualnie przebiec określoną odległość i w ten sposób również wspomóc bieg.

Coś więcej?

Nie ma sposobu, żeby na jednej stronie opisać gro inicjatyw charytatywnych obecnych na SGH. Być może, gdybym użył czcionki o wielkości 1, bez odstępów między akapitami i bez marginesów dałbym radę to zrobić – wszystko wolno, lecz nie wszystko pożyteczne.

Bardzo pocieszający jest fakt, że na uczelni, która nieraz mieni się biznesową, nie brakuje dobroczynności. Najgorsze, co można by zobaczyć, to uczelnia, na której obecne są przedmioty takie jak Etyka w biznesie oraz pokrewne, jednak sama by się na etyczne inicjatywy zamykała. W końcu najlepsza jest nauka poprzez doświadczenie i aktywny udział, a jakże etykę mogłaby wykładać uczelnia, na której tej etyki nie widać? W Szkole Głównej Handlowej jest ona widoczna, zarówno od strony uczelni, jej pracowników, jak i jej studentów. I z takim wniosek dobrze jest skończyć.