Między słowami a prawdą

Nie ma ucieczki przed gębą, jak tylko w inną gębę – pisał Gombrowicz. Jednak powieść Wita Szostaka to coś więcej niż pełen rozbieżności – bo opowiedziany z perspektywy różnych osób – portret pamięciowy jednego człowieka. Cudze słowa są symulacją tego, jak powstaje legenda, niepozorną rozprawą o potrzebie ulegania mitom oraz przykładem, że nawet najbardziej zażyła znajomość nie oznacza, że poznało się kogoś naprawdę. Wreszcie, jest to opowieść o słowach – wyartykułowanych, usłyszanych, przemilczanych, przywłaszczonych, nadających wartość i pozbawiających jej.

Książka nie przytłacza objętością, aczkolwiek mniej niż trzysta stron, na których przybliżono życiorys nieżyjącego Benedykta, wysnuty ze wspomnień jego najbliższych, wymaga czujności, momentami zachęca bowiem do intelektualnej zadumy. Autor ulokował swoich bohaterów w środowisku filozofów – nie trudno zatem odgadnąć, że lwia część fabuły toczy się wokół egzystencjalnych refleksji, a sama kompozycja utrzymana jest w konwencji pamiętnika. Nie jest to rodzaj książki, której akcja trzyma w napięciu od nadmiaru dynamicznych posunięć, co nie znaczy, że zabraknie przewrotów i elementów zaskoczenia. Jednak tempo narracji pozostawia wiele do życzenia – niektóre fragmenty wzbudzają ciekawość bardziej niż inne, przez co powieść jako całość wydaje się nierówna. Jednak nie zmienia to faktu, że specyfika książki intryguje dostatecznie mocno, aby nie odczuć znużenia. Szostak sprytnie zaciera granice między pozorami a faktami, tworzy aluzje, spekulacje, niedopowiedzenia. Zaletą jego warsztatu jest umiejętność posługiwania się wieloma odmiennymi stylami wypowiedzi. Pojawiające się w książce osoby charakteryzuje ekspresja, indywidualizm, dzięki czemu ich kreacje nie wydają się jednowymiarowe i płytkie, gdyż każda postać została obdarzona własnym, indywidualnym rysem psychologicznym. Bez wątpienia osobiste doświadczenia członków rodziny, współpracowników i przyjaciół Benedykta wnoszą do fabuły znacznie więcej niż poboczne tło  – ukazują zawiłość relacji międzyludzkich, skłonności do popełniania błędów, różnice między wizerunkiem publicznym a własną tożsamością, omylność w stawianiu osądów.

Cudze słowa to powieść niejednoznaczna. Autor, kreując świat przedstawiony, zostawił czytelnikowi przestrzeń do samodzielnej interpretacji. Mnogość perspektyw oraz symboli sprawia, że z tej krótkiej historii wyłania się wiele motywów, które można odczytać zarówno dosłownie, jak i w przenośni. Choć proza Wita Szostaka mieści się w kategorii beletrystyki obyczajowej, jest to pozycja zaskakująco refleksyjna, prowokująca do rozważań, stawiająca pytania, budząca wątpliwości. Warto zaryzykować stwierdzenie, że dla każdego, ale we właściwym na takie lektury czasie.

Autorka: Malwina Krawiec