Przez duszę do mózgu

Religie, wiary, rytuały, energie – wszystko sprowadza się do jednego. W świecie pełnym możliwości, duchowość daje ludziom siłę. A gdyby tak udać się w podróż pełną nauki i filozofii, żeby zastanowić się nad tym, jaki wpływ mają doznania i praktyki na ludzkie życie?

Tekst: Michalina Kobus, Grafika: Marta Sobiechowska

Duchowość – czyli co?

Duchowość to szerokie pojęcie dające wiele perspektyw. Obejmuje ono poczucie połączenia z czymś większym niż człowiek, szukając przy tym odpowiedzi na pytania o egzystencję i sens życia. Innymi słowy, jest to uniwersalne ludzkie doświadczenie – coś, co dotyka wszystkich. Ludzie mogą opisywać doświadczenie duchowe jako święte, poza ich zasięgiem lub po prostu jako głębokie poczucie życia i wzajemnych powiązań. Niektórzy mogą czuć, że ich życie duchowe jest ściśle związane z domem modlitwy – kościołem, synagogą czy meczetem. Inni mogą znaleźć pocieszenie w osobistej relacji z Bogiem, siłą wyższą. Jeszcze inni szukają sensu poprzez swoje związki z naturą lub sztuką. Podobnie jak poczucie celu, własna definicja duchowości może zmieniać się przez całe życie, dostosowując się do osobistych doświadczeń i relacji. Jednak wiara w coś, czy bycie uduchowionym, ma bardzo duży wpływ na życie człowieka – w szczególności na jego zdrowie psychiczne. Co więcej – aby podeprzeć tę tezę, naukowcy przeprowadzili badania nad nad zachowaniem mózgu człowieka pod wpływem doświadczeń duchowych.

Wiara a mózg

 Teolodzy, naukowcy oraz filozofowie od lat próbują zrozumieć jaki wpływ na ludzi ma szeroko pojęta duchowość – zarówno w aspekcie psychicznym, jak i fizycznym. Na całym świecie społecznie akceptowalne jest przekonanie, że bycie uduchowionym to jeden z najważniejszych elementów kultury. Nadaje to strukturę i znaczenie zachowaniom, systemom wartości i doświadczeniom życiowym. Wyznanie czy wiara w siłę natury nie ma tu znaczenia. Okazuje się, że istnieją badania, które pokazują, jak wiara, spirytualizm i duchowość wpływają na zdrowie psychiczne człowieka – dowiedli tego między innymi naukowcy z Uniwersytetu Medycznego w Utah, wykorzystując do badań rezonans magnetyczny. Duchowość aktywuje u człowieka ośrodek przyjemności w mózgu. Jest to obszar, na który działają także takie aspekty jak miłość, seks, narkotyki, muzyka czy rozrywka. Oprócz tego naukowcy odkryli, że odczucia duchowe są związane z przyśrodkową korą przedczołową, która jest miejscem podejmowania osądów i kolebką moralności. Dodatkowo okazało się, że duchowe doznania aktywują obszary mózgu odpowiedzialne za koncentrację. Poza Uniwersytetem w Utah, obserwacje na temat wpływu duchowości na ludzki mózg przeprowadzone zostały także już 20 lat temu w MayoClinic. Badania te różniła wykorzystana metoda naukowa. Tak komentują swoje obserwacje naukowcy z MayoClinic: Większość badań wykazała, że ​​zaangażowanie religijne i duchowość wiążą się z lepszymi wynikami zdrowotnymi, w tym większą długowiecznością, umiejętnościami radzenia sobie ze stresem, jak i jakością życia związaną ze zdrowiem (nawet podczas śmiertelnej choroby) i mniejszym lękiem, depresją, samobójstwem. Kilka badań wykazało, że zaspokojenie duchowych potrzeb pacjenta może przyspieszyć powrót do zdrowia. Wniosek nasuwa się jeden – to, co uznawane jest przez kogoś za słuszne, jego osobista duchowość, jest jego manifestem, stylem życia, daje mu radość, a to, w co wierzy, umacnia go w poglądach i samopoczuciu. Wszystkie emocje, które są wywołane przez jego duchowość, wpływają na mózg w ten sam sposób. Nie ma znaczenia, jakiego jest wyznania.

Niewidzialna siła

Od dawien dawna wielu naukowców, filozofów i teologów podejmuje temat jakim jest energia życiowa – określana jako prana, mana, najpopularniejsze chińskie Qi (Chi), ale także często definiowana po prostu jako aura, duch. Jak widać, każda kultura, czy przekonanie, ma swój odpowiednik. Jednak wszystkie sprowadzają się do stwierdzenia, że energia życiowa jest energią metafizyczną, nieodłącznym elementem wszechświata, tematem, który skłóca ze sobą naukowców i społeczeństwa. Choć faktycznie niewidzialna i poniekąd magiczna, jest ona niczym innym jak falami elektromagnetycznymi, które przepływają przez ludzkie ciało. Mózg przekazuje informacje ścieżkami neurologicznymi poprzez wytwarzanie niewielkich impulsów energetycznych. Tam, gdzie takie impulsy występują, znajdują się pola elektromagnetyczne o bardzo niskiej częstotliwości. Naukowcy uważają, że każda komórka może komunikować się z innymi komórkami za pośrednictwem fal elektromagnetycznych. Niesamowitą informacją jest to, że można na takie fale wpłynąć, a co za tym idzie – mieć wpływ na komórki, narządy, a nawet funkcje całego ciała i mózgu!

W społeczeństwie panuje zwyczaj opisywania relacji z drugą osobą jako bijącej dobrą bądź złą energią. Co ciekawe, jest to słuszne, gdyż badania przeprowadzone na Uniwersytecie w Bielefeld, udowodniły, że ludzie są cały czas pod wpływem energii otoczenia – otrzymywanej  od innych osób i świata. Jednak według Barbary Moore, autorki książki Oczyszczanie Energetyczne, nie ma czegoś takiego jak zła i dobra energia. Podział ten jest zbędny. Autorka pisze w książce, że może być ona nieodpowiednia bądź zastała, a określanie jej mianem dobrej/złej wprowadza poczucie negatywności, lęku, dyskomfortu. Patrząc na codzienne i przyziemne sytuacje, można stwierdzić, że ktoś, kto może być dla innej osoby najwspanialszy, nie musi być tak samo postrzegany przez kogoś innego i jest to zupełnie normalne. Barbara Moore w swojej książce słusznie precyzuje czytelnikom jak powinni odbierać ludzi i miejsca, w których czują się dobrze bądź źle. Tłumaczy też, że szeroko pojęte oczyszczanie energetyczne, powinno zacząć się od czynienia dobra.

Jednak najbardziej kontrowersyjną odnogą tematu energii jest wykorzystywanie jej w medycynie niekonwencjonalnej. Takie praktyki określone są mianem bioenergoterapii.  Osoba lecząca poprzez dotyk, a nawet na odległość, ma zdolność uzdrawiania chorego człowieka przy użyciu energii. Te metody są zagadnieniami kontrowersyjnymi, gdyż osoby ich niepopierające zarzucają uzdrowicielom bycie znachorami, szamanami, szarlatanami, a nawet okłamywanie pacjentów (a zdarzają się również oszuści!). O swoich metodach uzdrowiciele z National Federation of Spiritual Healers piszą w następujący sposób: Zabieg polegający na przekazywaniu energii przez uzdrowiciela do odbiorcy. Jest to samoleczenie poprzez rozluźnienie ciała, uwolnienie napięć i wzmocnienie własnego układu odpornościowego organizmu. Uzdrowienie jest naturalne i nieinwazyjne z zamiarem wprowadzenia odbiorcy w stan równowagi i dobrego samopoczucia na wszystkich poziomach. Uzdrawiania energetycznego nie należy wiązać z żadną konkretną religią, bo nie jest to uzdrawianie wiarą. Słowo „duchowy” (spiritual) pochodzi od łacińskiego słowa spiritus oznaczającego „tchnienie życia”. Aspekt duchowy odnosi się do indywidualnej energii duchowej działającej na głębokim poziomie ludzkich ciał. Proces leczenia obejmuje przepływ energii, która nie pochodzi od samego uzdrowiciela, ale łączy się on z wszechświatem, w którym krąży ona wszędzie, by uzdrowić umysł, ciało i ducha. Mimo wielkiego rozpowszechnienia tej metody leczenia ludzi na świecie, medycyna akademicka wciąż nie uznaje jej za metodę w pełni skuteczną.

 

Moc świadomości, czyli medytacja

 Pierwsze co przychodzi na myśl ludziom, gdy słyszą słowo medytacja to praktykowanie jogi i wschodnie kultury. Może i słusznie, bo właśnie stamtąd się ona wywodzi. Jednak medytacja jest coraz bardziej powszechna w psychoterapii, a także w codziennym życiu ludzi, którzy mogą nie wyznawać wschodnich religii czy nawet nie ćwiczyć jogi. Istnieje aż 13 technik medytacji, a każda ma ten sam cel – oczyszczenie umysłu, wyzbycie się napięć, wyciszenie się, rozluźnienie. Nie musi być to wcale siedzenie po turecku z zamkniętymi oczami. Co więcej, David Nichtern, słynny nauczyciel buddyzmu, autor, kiedyś utalentowany muzyk, uważa, że medytacja dla każdego człowieka może być czymś innym – modlitwą, powtarzaniem mantry, bieganiem czy nawet pływaniem. Jednak Nichtern podkreśla w swoich wypowiedziach ważną rzecz – medytacja to nie tylko wyciszenie umysłu i relaks, ale także bycie bardziej świadomym tego, co się dzieje wokół nas, bycie mniej oceniającym i bardziej sprawiedliwym.

Istnieje wiele badań prowadzonych przez różnych naukowców, którzy wykazali pozytywny wpływ medytacji na zdrowie psychiczne. Badacze z Harvardu opublikowali w raporcie z 2011 r., że medytacja ma wpływ na późniejszy proces przetwarzania informacji i zdobywania nowej wiedzy oraz lepszą pamięć. Co więcej, badania z Uniwersytetu Carnegie Mellon wykazały, w jaki sposób może ona polepszyć koncentrację oraz decyzyjność. Jednak jej najważniejszą zaletą jest zmniejszenie u ludzi lęku społecznego. Udowodnili to naukowcy z Uniwersytetu Stanford, którzy poddali 14 osób dwumiesięcznemu treningowi medytacji. Po kursie uczestnicy osiągnęli mniejszy poziom lęku społecznego i dodatkowo stali się bardziej pewni siebie. (The Journal of Cognitive Psychotherapy). Kolejnym jej atutem jest obniżenie poziomu kortyzolu – hormonu stresu.

Medytacja wiąże się również z przekonaniami kultur wschodnich, że ciało człowieka jest jedną, wielką siecią kanałów energetycznych zwanych meridianami. Ludzie porównują to do „energetycznej anatomii człowieka”, a miejsca, gdzie znajdują się poszczególne „centra energetyczne” opisują jako czakry, których jest aż siedem. Wschodnia kultura bardzo przywiązuje wagę do tego, czym one są, jak je oczyszczać i o nie dbać. Istotna jest też praktyka otwierania czakr, dzięki której człowiek może stać się bardziej świadomy i oczyszczony ze złych myśli. Choć metafora, jaką są czakry, jest piękna, nie można jednak zapominać, że ich istnienie nigdy nie zostało potwierdzone naukowo. Z tej przyczyny często są one krytykowane, głównie przez Kościół katolicki.

Nieskończona dyskusja

Dyskusja na temat roli, jaką odgrywa duchowość w zdrowiu człowieka była i będzie trwać. Jak podaje autor książki Medicine, religion, and health, Harold George Koenig, pomimo wielu badań, które udowadniają wpływ duchowości na zdrowie psychiczne oraz to, jak działa na obszary mózgu, potrzeba jeszcze dokładniejszego sprecyzowania informacji na temat mechanizmu tych reakcji i odpowiedzi na pytanie czy wpływają one na fizyczność człowieka. Co najważniejsze, potwierdzone jest, że duchowość może przyczyniać się do poprawy zdrowia psychicznego, a jak powszechnie wiadomo – wszystko zaczyna się od zdrowej głowy. Daje ona ludziom siłę, umacnia ich moralnie, jest dla nich oderwaniem od rutyny. W świecie wielkich możliwości potrzebne jest podążanie swoją duchową ścieżką i prawdą. I nieważne, czy ma to jakieś swoje określenie takie jak Bóg, Allah, Duch Święty, stwórca, energia życiowa, siła wyższa – ważne, że człowiekowi z tą wiarą lepiej się żyje, a jak to mówią: wiara czyni cuda.