Jak ryba w wodzie

Ocean – wielki, nieskończony błękit.
Nic dziwnego, że ludzie od wieków chcą zgłębiać jego tajemnice i odkrywać pochowane w podwodnych jaskiniach piękno. Zagłębianie się w toń wydaje się być dla człowieka niemożliwe, nieosiągalne, a nurkowie imponują odwagą, a może szaleństwem, zwłaszcza ci, którzy zanurzają się w wodzie bez poważniejszego sprzętu.
Czym jest więc freediving i jakie są początki tego pięknego sportu?

Tekst: Katarzyna Stęczniewska

Freediving to nurkowanie na wstrzymanym oddechu. Sport ten jest często mylnie nazywany nurkowaniem bezsprzętowym – mija się to z prawdą, gdyż nurkowie używają sprzętu takiego jak płetwy, maski czy balast. Pewne jednak jest to, że schodząc nawet na duże głębokości, freediverzy nie wspomagają swojego oddechu żadną aparaturą.

Zdaniem archeologów pierwsi freediverzy pojawili się na wodnych bezkresach ponad 100 tys. lat temu. We wczesnych osadach ludzkich znaleziono dowodzące o tym stosy muszli skorupiaków żyjących w głębokich wodach oraz, nieco później, pierwsze ozdoby z pereł, muszli czy gąbek.

Freediving w formie, w jakiej znany jest dzisiaj, narodził się w XX w., kiedy to na południu Europy wymyślono i udoskonalono okulary i maski do pływania. Umożliwiło to komfortowe schodzenie pod wodę w coraz głębsze rejony. Rozwój sportu napędzał też doskonalenie płetw oraz skafandrów (których pierwsze prototypy pojawiły się już w IV w. p.n.e.). Przez profesjonalnych nurków najczęściej używana jest monopłetwa, będąca jedną szeroką płetwą nakładaną na obie stopy. Największym minusem dwóch płetw jest turbulencja (zawirowania) wody między nimi – zjawisko to nie występuje w przypadku jednej płetwy, co przekłada się na większą wydajność i tym samym mniejsze zmęczenie nurka. Używający jej czasem nazywani są „delfinistami”, ze względu na charakterystyczny ruch ciała oraz znaczną prędkość, jaką można dzięki niej osiągnąć.

Wielki Błękit – fot. Materiały Prasowe

Pod koniec XX w. wzrosło światowe zainteresowanie sportem. Znaczący wpływ na to miała premiera filmu Wielki błękit (reż. Luc Besson) w 1988 r. Dramat opowiada historię życia francuskiego nurka Jacques’a Mayola, który jako pierwszy pokonał granicę 100 m głębokości. Mayol był legendą, „człowiekiem-delfinem” i podziwianym przez wielu sportowcem, nagrodzonym za wytrwałość i dzielność w przekraczaniu granic. Film wzbudził ogromne zainteresowanie freedivingiem na całym świecie. Wielu śmiałków próbowało bić kolejne rekordy, co niestety nie zawsze kończyło się szczęśliwie. Aby zwiększyć bezpieczeństwo uprawianego sportu, w 1992 r. powstała pierwsza na świecie organizacja zrzeszająca freediverów – AIDA. Chciano przede wszystkim stworzyć zintegrowaną społeczność oraz opracować stabilny i bezpieczny zestaw zasad i wytycznych jakimi powinni się kierować zawodnicy. Popularność freedivingu i różnorodność stylów schodzenia pod wodę skłoniła organizację AIDA do zorganizowania w 1996 r. pierwszych mistrzostw świata. Zawody odbyły się we Francji i brało w nich udział 35 zawodników w międzynarodowych zespołach. Obecnie na świecie jest kilka organizacji zajmujących się freedivingiem, wśród nich m.in AIDA i CMAS. Każda organizacja przeprowadza swoje zawody, na których obowiązują różne zasady czy różny dopuszczalny sprzęt. Zatem kategorii, w których można zdobyć mistrzostwo czy pobić rekord, jest bardzo wiele. Oprócz konkurencji czysto nurkowych, freediving przyczynił się do powstania wielu pochodnych sportów, np. podwodnego hokeja czy piłki nożnej. Jednym z niebezpieczniejszych podwodnych sportów jest podwodny hokej na lodzie – wyporny krążek sunie po lodzie, tylko że od strony wody.

Obecnie różnych dyscyplin mistrzowskich (wg organizacji AIDA) jest osiem. Zawodnicy rywalizują zarówno o najdłuższy czas spędzony pod wodą, najdłuższy dystans przepłynięty w basenie, jak i o najgłębsze zejście, przy użyciu różnorodnych sprzętów (wykorzystywane jest wiele typów płetw, balastów itd.). Obecnym rekordzistą świata w swobodnym nurkowaniu i jedną z najbardziej uhonorowanych w tym sporcie postaci jest austriacki nurek Herbert Nitsch. Ustanawiał rekordy świata w siedmiu z ośmiu konkurencji freedivingowych. Aktualnie jest posiadaczem rekordu w trzech kategoriach, w tym za rekordowo głębokie zejście (253,2m, 2012r.).

Stig Severinsen, legenda światowego freedivingu (2009) – fot. Wikipedia Commons

Największą legendą freedivingu jest Duńczyk Stig Severinsen. Swoją przygodę z wolnym nurkowaniem rozpoczął w wieku sześciu lat, a pierwsze mistrzostwo Danii zdobył mając lat dziewięć (ten tytuł zdobył również i w kolejnych latach, mając lat dziesięć, jedenaście i dwanaście). Jako dwudziestolatek występował w drużynie narodowej w podwodnym rugby, a później, podczas studiów medycznych w Barcelonie, grał w hiszpańskiej drużynie narodowej w podwodnym hokeju. Fascynował się długim wstrzymywaniem oddechu i traktował freediving jako rodzaj medytacji czy wręcz terapii psychologicznej. Był wielokrotnym rekordzistą w mnogich kategoriach nurkowych, a ostatni tytuł zdobył w 2020 r. Do historii Severinsen przeszedł jednak ze względu na bite przez siebie rekordy Guinnessa. W kategorii STA O2, czyli odmianie statycznego oddechu, w której pół godziny przed próbą oddycha się czystym tlenem, w roku 2012 wytrzymał 22 minuty! Innymi słynnymi wyczynami nurka, wpisanymi do Księgi, były najdłuższe trasy pokonane pod lodem w kombinezonie (152,4 m) oraz w samych kąpielówkach (76,2 m). Oba rekordy pobił dzień po dniu na Grenlandii, w kwietniu 2013 r. Wiążąc swoją wiedzę medyczną, pasję oraz doświadczenie nurkowe napisał książkę Sztuka świadomego oddychania, która przez wielu nurków uważana jest za najważniejszą lekturę każdego freedivera.

Polscy freediverzy związani są z działającym od 2004 r. Stowarzyszeniem Freediving Poland. Warto wspomnieć, że polska reprezentacja w swobodnym nurkowaniu jest jedną z bardziej utytułowanych na świecie. W chwili obecnej Polacy posiadają aż cztery tytuły mistrzowskie i są również zdobywcami czterech rekordów świata. W międzynarodowym rankingu nurków w kilku kategoriach pierwsze miejsce zajmuje Mateusz Malina, który pobił aż trzy rekordy świata. Jest w stanie wytrzymać pod wodą aż 9 minut i 35 sekund (obecny rekord świata wynosi 11 minut i 35 sekund). Pierwsza w światowym rankingu 2020 r. była Agnieszka Kalska, która na zawodach Pucharu Świata zdobyła aż 3 złote medale. Obecnie jest rekordzistką świata w pływaniu dynamicznym w płetwie w basenie (253m, 2019 r. na Mistrzostwach Polski w Szczecinie) oraz podwójną rekordzistką kraju w różnych dyscyplinach.

Deepspot Mszczonów – fot. Materiały Prasowe

Aby podkreślić znaczenie Polski w sporcie warto wspomnieć, że właśnie tu, w Mszczonowie, znajduje się Deepspot – najgłębszy basen na świecie. Inauguracyjne otwarcie obiektu miało miejsce w listopadzie 2020 r. Basen ma dokładnie 45 metrów i 40 centymetrów głębokości i mieści tyle wody, ile znajduje się w 27 basenach olimpijskich, a otwarty jest zarówno dla profesjonalistów, jak i dla amatorów. Przed wskoczeniem w kuszącą toń trzeba jednak pamiętać o zasadach bezpieczeństwa i odpowiednim przygotowaniu. Najważniejszą zasadą jest oczywiście odpuszczenie sobie nurkowania w pojedynkę.

Deepspot nie jest jedynym miejscem w Polsce związanym z nurkowaniem. W Warszawie, przy ul. Grzybowskiej, znajduje się Muzeum Nurkowania. Nie jest ono poświęcone jedynie freedivingowi – skupia się na historii i rozwoju nurkowania w Polsce. Czym byłby jednak freediving bez nurkowania? A może raczej czym byłoby nurkowanie bez freedivingu?