Netfliksowy szach-mat

Netflix znowu to zrobił. Podczas gdy nad Europą zawisło widmo drugiego lockdownu, a areny sportowe po raz kolejny zaczęły pustoszeć, na platformie pojawił się serial, który podbił serca widzów i zachęcił do śledzenia nowej dyscypliny sportu. Wiosną na ekranach królował Ostatni taniec, teraz czas na Gambit królowej.

Tekst: Sebastian Muraszewski

Mała, zielona pastylka

Do sukcesu Gambitu królowej przyczyniła się walnie Anya Taylor-Joy. 24-letnia aktorka perfekcyjne wcieliła się w rolę Beth Harmon, dziewczyny, która od najmłodszych lat borykała się z problemami rodzinnymi, brutalnymi realiami sierocińca, uzależnieniami i pojedynkami z arcymistrzami szachowymi (w rolę najlepszego z nich wcielił się Marcin Dorociński). Jednym z ważniejszych fragmentów jest scena nauki gry przez dziewięcioletnią Harmon, gdy w arkany szachów wprowadza ją starszy woźny. Kto z nas nie uczył się ruchów figur na szachownicy przy wsparciu dziadków?

fot. Pixabay

Serial oparty jest na książce Waltera Tevisa. Autor powieści wydanej w 1983 roku mocno inspirował się losami Roberta Fischera, Borisa Spasskiego i Anatolija Karpowa, a oprócz tego konsultował się z profesjonalnymi szachistami. W serialu również można zauważyć rękę znawców gry. Po premierze analizy wielu partii znalazły się na YouTube’ie, a eksperci docenili scenarzystów za realizm rozgrywek. Entuzjastycznego przyjęcia Harmon przez sowieckich kibiców również nie powinno się traktować jako filmowy wymysł. Wystarczy przypomnieć, jak Rosjanie podeszli do występów amerykańskiego pianisty, Harveya Van Cliburna. Amerykanin wygrał w 1958 roku Międzynarodowy Konkurs Muzyczny im. Piotra Czajkowskiego odbywający się w Moskwie. Publiczność była zachwycona jego grą, a jury przed przyznaniem mu nagrody skonsultowało się z Nikitą Chruszczowem. I Sekretarz KPZR postanowił docenić kunszt artysty zza oceanu.

Herosi szachownicy

Serialowa bohaterka ma wiele wspólnego z jednym z najlepszych i zarazem najbardziej ekscentrycznych szachistów w historii  – Bobby’m Fischerem. Fischer samodzielnie nauczył się gry w wieku 6 lat, studiując znalezioną instrukcję. Poświęcił się wyłącznie szachom, analizował partie znalezione w książkach, co martwiło jego matkę. Jako ośmiolatek wytrzymał 15 minut w symultanie z mistrzem Szkocji, a w wieku 13 lat wygrał juniorskie mistrzostwa Stanów Zjednoczonych. Niedługo później powtórzył to osiągnięcie w kategorii seniorskiej, a w zawodach międzynarodowych zdobył tytuł arcymistrzowski. Fischer zawzięcie uczył się języków obcych, by móc poznać taktyki szachistów z innych państw.

Młody talent stawał się coraz bardziej krnąbrny, zarzucał radzieckim szachistom zmowę podczas spotkań i celowe granie na remis w wewnętrznych pojedynkach. Starał się doprowadzić do zmian w Turnieju Pretendentów. Podczas swojej jedynej wizyty w Polsce w 1962 roku pokonał wybitnego polskiego szachistę, Bogdana Śliwę. Rezygnował z coraz większej liczby turniejów, a w tych, w których występował, grał bezbłędnie. Na początku lat 70. postanowił wrócić do starć z największymi, zaskakując świat znakomitą grą podczas meczu ZSRR – Reszta Świata. Starał się usprawnić szachy, które uważał za zbyt schematyczne, wymyślając losową odmianę gry, znaną jako Chess960. Uwielbiał szachy błyskawiczne, bezproblemowo radząc sobie z sowieckimi gwiazdami.

Gambit Królowej – fot. Materiały Prasowe Netflix

Taką samą dominację pokazał w zreformowanym Turnieju Kandydatów, pokonując wszystkich konkurentów. Same przygotowania do meczu o mistrzostwo świata również były dalekie od normalnych – Fischer miał spore wymagania finansowe oraz organizacyjne. Ostatecznie do meczu doszło w 1972 roku w Reykjawiku, a starcie Spasski – Fischer śledził cały świat. Zaczęło się od błędu Amerykanina w pierwszej partii i nieprzyjścia na drugą, Fischer domagał się wyniesienia z sali kamer telewizyjnych. Wrócił do szachownicy i bez problemów zdobył tytuł. W USA wybuchł szachowy szał, a kluby przeżywały apogeum zainteresowania.

Co ciekawe, Fischer oficjalnie do szachownicy już nigdy nie zasiadł. Przedstawił listę swoich żądań odnośnie meczu z Anatolijem Karpowem. FIDE zgodziła się na większość z nich, jednak wyraziła sprzeciw przy punkcie mówiącym o tym, że w przypadku remisu 9:9 Fischer zachowuje tytuł. Amerykanin nie przystąpił do pojedynku i zniknął z życia publicznego. Wrócił po 20 latach, gdy w Jugosławii rozegrał ponowny mecz z Karpowem, po raz kolejny odnosząc zwycięstwo. Jugosławia była wtedy obarczona sankcjami ONZ i USA, zatem powrót Fischera do ojczyzny nie wchodził w grę. Do śmierci przebywał na emigracji, zmarł w 2008 roku w mieście, gdzie odniósł swój największy sukces, czyli w Reykjawiku.

Gambit na wyciągnięcie palca

Obecnym mistrzem świata jest Magnus Carlsen, który obronił tytuł dwa lata temu w meczu z Fabianem Caruaną. Wszystkie partie klasyczne w tym spotkaniu zakończyły się remisami, ale to Norweg okazał się lepszy w dogrywce, która składała się z trzech partii szachów błyskawicznych. Carlsen uwielbia improwizację, jest również jednym z najlepszych graczy na świecie w Fantasy Premier League, grze opartej na przewidywaniu osiągnięć graczy w rozgrywkach ligi angielskiej (punkty zdobywa się za bramki, asysty oraz czyste konta wybranych przez siebie zawodników). Polskim numerem jeden jest Jan-Krzysztof Duda, który w październiku wygrał partię z Norwegiem i przerwał jego passę 125 klasycznych partii bez porażki.

Serial sprawił, że zainteresowanie szachami wzrasta w wykładniczym tempie. Naukę i rywalizację mogą zapewnić dwie platformy: chess.com i Lichess. Ta pierwsza skupia sięna użytkownikach premium i jest bardziej intuicyjna, z kolei Lichess oferuje darmową analizę każdej rozegranej partii. Z bezpłatnych lekcji można skorzystać również na stronie Chesstempo. Zatem pozostaje zadać jedno pytanie, które padło również z ust serialowej bohaterki: zagramy?