Zachowana magia kina

Spytani o typowe skojarzenia z kinem odpowiemy – popcorn, ogromna sala oraz długie reklamy. A także film, który stanowi źródło rozrywki. Czy musi to być jedyny obraz kina jaki przychodzi na myśl? Są miejsca, które przypominają, że film sam w sobie może stać ponad pozostałymi wyznacznikami.

Tekst: Aleksandra Pałęga

Kiedy pojawiały się pierwsze filmy, niewiele osób wróżyło przetrwanie tej formie sztuki. Powszechnie uważano, że jest to tania rozrywka dla mas, która dość szybko się znudzi i ulegnie zapomnieniu. Historia pokazała, jak mylny był ten pogląd. Obecnie, co roku powstaje dziesiątki tysięcy produkcji, zaś branża filmowa jest jedną z najprężniej rozwijających się.

Najlepiej o popularności kina świadczy fakt, że dość powszechną formą spędzania czasu z przyjaciółmi jest właśnie wyjście na seans filmowy. Najczęściej wybierane są multipleksy, takie jak Multikino lub Helios. Kojarzone są one z zapachem popcornu, szeleszczeniem paczek chipsów oraz cichym rozmowami, a przede wszystkim z filmami mainstreamowymi. Są to produkcje nastawione na zysk, które mają przyciągnąć jak największą liczbę widzów. Bardzo często film staje się więc jedynie pretekstem do spotkania.

Czasem jednak można czuć się przytłoczonym sposobem, w jaki funkcjonują wielkie sieci kinowe. Są momenty, kiedy człowiek ma ochotę obejrzeć wartościową produkcję wśród osób, które podzielają jego gusta. Spędzić czas w sali bez zapachów i szelestów, skupiając się tylko na filmie. Tam, gdzie prezentowane tytuły są ambitne i skierowane do widza chcącego przeżyć katharsis. Te, których celem nie jest zdobycie rozgłosu ani zysku, lecz niesienie konkretnego przesłania.

Alternatywna możliwość

Tu z pomocą przychodzą kina studyjne. Małe, często niezależne, które można znaleźć w każdym większym mieście. Większość z nich należy do Sieci Kin Studyjnych i Lokalnych. Ich głównym celem jest promocja oraz rozpowszechnianie kultury filmowej. Bardzo często to właśnie te kina są organizatorami wielu znanych festiwali filmowych a także programów edukacyjnych, kierowanych przede wszystkim do dzieci i młodzieży. Na stronie internetowej Sieci Kin Studyjnych i Lokalnych można dowiedzieć się o szczegółach tych wydarzeń. Obecnie na listę wpisanych jest 71 kin studyjnych. Czy to dużo? Trzeba ocenić samemu. Mówiąc o kinach studyjnych, nie sposób nie wspomnieć o DKF-ach, czyli Dyskusyjnych Klubach Filmowych. Spotkania Klubów odbywają się najczęściej tuż po zakończonym seansie. W ich trakcie można spotkać się z pasjonatami kina, którzy chcą wymienić uwagi na temat obejrzanej chwilę wcześniej produkcji.

Krótka, bogata historia

Idea narodziła się dawno. W Europie pierwsze kina tego typu powstawały już w latach 20.; w Polsce dopiero w 50., w czasów PRL-u. Szybko zaczęły zyskiwać na popularności. Za prekursora uznaje się założyciela łódzkiego Kina Adria – Bogusława Lewickiego. Przez wiele lat kina te cieszyły się ogromną popularnością, jednak ich złote czasy skończyły się wraz z upadkiem w Polsce komunizmu. Po otwarciu się na zachodnią kulturę i początkach kin sieciowych, kina studyjne zaczęły podupadać.

Powodem zmiany na gorsze jest przede wszystkim większa przystępność multipleksów. Mają one atrakcyjniejszą ofertę, dostosowaną do oczekiwań masowego odbiorcy, częściej wypuszczają premiery, posiadają wiele korzystnych promocji, a także profesjonalną reklamę w mediach tradycyjnych i społecznościowych. Z pewnością stanowią one lepszą alternatywę, ale tylko jeśli kino traktujemy jako rozrywkę.

Gdzie zacząć?

Wizyta w kinie studyjnym może stać się miłą odskocznią od codzienności. Warto choć raz poczuć prawdziwy klimat tego miejsca i pozwolić sobie na obejrzenie filmu w zupełnie innej atmosferze. Produkcje, które są tam wyświetlane, gromadzą miłośników kina, którzy chcą obejrzeć coś więcej niż film rozrywkowy.

Każde kino studyjne ma swój własny i niepowtarzalny urok. W samej tylko Warszawie jest wiele miejsc godnych polecenia – wśród nich Muranów, Luna lub Iluzjon. Warto zerknąć na ich aktualne repertuary, gdyż często oprócz najnowszych filmów puszczają także starsze produkcje. Dobrym pomysłem będzie też udanie się do takiego kina w czasie trwającego festiwalu filmowego, kiedy to można obejrzeć tytuły młodych twórców oraz się z nimi spotkać.

Kina studyjne potrzebują uwagi publiczności szczególnie teraz. Kiedy ponownie zostaną otwarte, tylko widzowie będą mogli uchronić je przed bankructwem. Duże sieci zawsze sobie poradzą, bowiem nawet podwyższenie cen biletów nie zniechęci ludzi. Jednak kino ambitne będzie w stanie się obronić tylko z pomocą widzów. Może następnym razem zamiast niezobowiązującej rozrywki, warto wybrać kino niedoceniane, a bardziej wartościowe w swojej istocie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *