Przegrałeś

Sekta, czyli z łaciny – kierunek , droga, ale również iść za kimś, towarzyszyć, odcinać się. Z tej etymologii można wnioskować, że jest to coś związanego z podróżą, poszukiwaniem. Niestety, często finałem jest tragedia do której prowadzi zaufanie nieodpowiednim osobom. Wyprawa po odnalezienie siebie, własnego ja, kończy się jego bezpowrotnym zatraceniem.

Autor: Mateusz Kozdrak

Pojęcie sekty jest trudne do zdefiniowania, wynika to przede wszystkim z dużego zróżnicowania tych organizacji. Jakie są najczęstsze składowe charakteryzujące sektę? Charyzmatyczny, cechujący się wybitnymi zdolnościami manipulacyjnymi przywódca, dla którego członkowie zrobiliby wszystko, niemożność odnalezienia się w otaczającym świecie przez jej członków, którzy po dołączeniu do niej znacząco zmieniają swój styl życia. Często są to osoby bliskie załamania nerwowego, potrafiące uwierzyć w najdziwniejszą tezę, jeżeli tylko ktoś wystarczająco głośno i przekonująco ją głosi. Sekty cechuje również dobrowolność w sprawie podjęcia decyzji o dołączeniu do nich.

„Ścieżki bólu”

Blue whale challenge to zjawisko występujące od kilku lat w świecie social media. Jest to w pewnym sensie gra, w której stawką jest życie, ponieważ jej celem jest odebranie go sobie przez gracza. Możliwość stania się częścią tego systemu dają aplikacje lub portale społecznościowe. Po dołączeniu, graczowi przydzielany jest „opiekun”, który prowadzi nowego użytkownika w rozgrywce, codziennie przydzielając mu nowe zadania. Początkowo jest to wstawanie bardzo wcześnie rano, oglądanie strasznych i brutalnych filmów czy słuchanie psychodelicznej muzyki. Z każdym kolejnym dniem zadania stają się coraz gorsze, popychające uczestnika w narastającą dezorientację, ułatwiającą kontrolowanie go. Z czasem zadania wymuszają zachowania autoagresywne, okaleczanie siebie, a zdarza się, że i innych osób z otoczenia gracza. Przewidywany czas gry to mniej więcej 50 dni, a finałem jest samobójstwo uczestnika.

„Dwa zła”

Co ma wspólnego makabryczna aplikacja z sektą? Co najważniejsze, jest ona przeznaczona dla osób, które zatraciły sens życia, poszukujących nadziei, wybawienia, łatwo podlegających manipulacjom. Użytkownikami są najczęściej nastolatkowie, którzy muszą na co dzień zmagać się z problemami takimi jak: zaburzenia emocjonalne, depresja, złe stosunki z rodziną, toksyczne relacje z rówieśnikami, itd. Do podobnie poszkodowanych osób próbują trafić sekty. Obiecują często poprawę satysfakcji z życia oraz rozwiązanie dotychczasowych problemów. Do tego jednak nie dochodzi, gdyż prawdziwym celem tych organizacji nie jest niesienie pomocy, a wyzyskiwanie swoich członków. Najczęściej ciągną ich na samo dno lub tworzą iluzoryczne wrażenie, że wszystko jest tak, jak być powinno, popychając ich w wyimaginowany świat, w którym tracą kontakt z rzeczywistością. Biorąc udział w Blue whale challenge, otrzymujemy od początku swojego własnego „przywódcę”. Nie musi być on urodzonym mówcą emanującym charyzmą, wystarczy że będzie na tyle przekonujący, by przytrzymać gracza przy rozgrywce. Blue whale pozwala przekuć ból psychiczny na fizyczny, co daje ujście negatywnym emocjom. Na ciałach ofiar znajdowane były ślady wyciętych na skórze znaków, przypominających płetwala. Zrobienie sobie na ciele takiej rany było oczywiście jednym z zadań. Znak miał też na celu pokazanie przynależności do grupy użytkowników tej aplikacji.

Kira

Cały proceder jest dobrowolny, można w każdej chwili do niego dołączyć, jak i z niego zrezygnować. Sama gra nie sprowadzi „zdrowej” psychicznie osoby na ścieżkę samozagłady. To, co czyni ją wybitnie obrzydliwą, to branie za cel osób rannych i dobijanie ich. Jak przyznawał jeden z twórców gry, stworzył ją po to, by oczyścić świat. Osoba z kompleksem boga i zdolnościami informatycznymi uznała, że niektóre osoby są jedynie biologicznymi odpadami, których życie jest nic niewarte. Stworzył więc narzędzie, które umożliwia im pozbycie się go. Twierdził, że ofiary były szczęśliwe, że mogły umrzeć. Do takich sytuacji dochodziło w znanych sektach takich jak np. Brama niebios, gdzie członkowie przed grupowym samobójstwem nagrywali taśmy, na których radośnie opowiadali, jacy są szczęśliwi, nie mogąc doczekać się swojej śmierci i przejścia na drugą stronę.

To nie koniec

Jak w wielu przypadkach, rozwój technologiczny przynosi pozytywne i negatywne skutki. Możliwość szybkiego, darmowego łączenia się z innymi osobami na całym świecie jest niewątpliwie ogromnym sukcesem. Jak wyglądałoby nasze życie w czasie obecnego lockdownu, bez możliwości kontaktu on-line z innymi? Każdy siedziałby zamknięty w swoich czterech ścianach z możliwością co najwyżej rozmowy z domownikami. Jednak wspomniane nieograniczone możliwości praktycznie anonimowego kontaktu przez internet mogą potencjalnie zostać wykorzystane przez nieodpowiednie osoby, które będą stwarzać zagrożenie dla innych, nieświadomych, użytkowników. Daje to sposobność do tworzenia się różnego rodzaju zrzeszeń. W najbliższym czasie możemy być świadkami powstawania takich tworów jak Blue whale challenge, które roboczo można nazwać „e-sektami” – czyli wirtualnych organizacji przypominających w działaniu te prawdziwe sekty.