Niemy krzyk

Historia nietypowej pacjentki szpitala psychiatrycznego zyskała międzynarodowe uznanie, a na Bestsellerach Empiku 2019 nagrodę za najlepszy thriller psychologiczny. Czy najnowsze dzieło Alexa Michaelidesa jest warte uwagi?

Tekst: Anna Gondecka

Pozornie idealny świat popularnej malarki legł w gruzach, gdy oddała pięć strzałów prosto w twarz męża. Od tego momentu wpada ona w spiralę milczenia i zostaje umieszczona w zakładzie psychiatrycznym o zaostrzonym rygorze. Młody terapeuta Theo jest zaintrygowany historią pacjentki. Z czasem zaciekawienie przeradza się w fascynację i Faber podejmuje walkę o każde słowo Alicii. Poznając kobietę, lekarz nieoczekiwanie odnajduje łączące ich cechy. Terapeuta musi uporać się nie tylko z emocjami podopiecznej, ale także rozpocząć podróż w głąb własnej psychiki.

Alicia Berenson miała 33 lata, gdy zabiła męża – to pierwsze zdanie, które z impetem wprowadza w historię kobiety obraz Theo Fabera. Czytelnik z zapartym tchem poznaje ukryte zakamarki psychiki nie tylko pacjentki, ale również terapeuty, a pytanie dlaczego Alicia dokonała morderstwa? z każdą przeczytaną stroną traci na znaczeniu wobec dużo ciekawszych rozwiązań fabularnych. Główną siłą Pacjentki jest podwójna narracja – historia przedstawiona oczami Theo i zapiski z pamiętnika Alicii ukazują pełne spektrum emocji bohaterów. Dzieło Michaelidesa czyta się z łatwością, na co wpływa porywająca fabuła i zaskakujące zwroty akcji, przez które niemożliwe wydaje się porzucenie podróży w zewnętrzy i wewnętrzny świat bohaterów. Ten „wyrafinowany thriller” – jak zapewnia okładka – wprowadza czytelnika w świat mrocznych tajemnic, szokujących wydarzeń, których nikt nie powinien być świadkiem, i zapewnia dreszcz emocji trzymający w napięciu do ostatniego słowa.

Alex Michaelides swoje najnowsze dzieło opiera na wiedzy zdobywanej przez lata – studiował psychoterapię na Cambridge, a następnie pracował jako opiekun psychiatryczny dla młodzieży. Niezaprzeczalnym atutem Pacjentki jest więc wiarygodne przedstawienie psychologii postaci, związane z wykształceniem autora. Twórcy można zarzucić jednak mniej odpowiadający rzeczywistości obraz środowiska medycznego. Ponadto nadmiar istotnych wydarzeń powoduje u czytelnika konsternację i dysonans w śledzeniu losów poszczególnych bohaterów.

Mimo swoich wad historia Alicii Berenson gwarantuje pełnię wrażeń – wnikliwie zagląda w meandry ludzkiej psychiki i skłania do refleksji, dobitnie obrazując postawę człowieka wobec traumy. Przeraża, uzmysławiając, że żadne emocje nie mogą zostać pogrzebane, a milczenie często jest wyrazem błagalnego wołania o pomoc. Pacjentka zadowoli zarówno fanów psychologii, jak i emocjonalnego rollercoastera.