Gurbet elde bir başıma neyleyim?*

Przełom lat 60. i 70. jest dla Turcji okresem poszukiwania własnej muzycznej tożsamości – kompozycje tradycyjne mieszają się tutaj z agresywnym, niekiedy zupełnie surowym brzmieniem gitar elektrycznych, by finalnie, na przestrzeni przeszło dekady, stworzyć zupełnie unikalny, pełnoprawny nurt kompozytorski.

Przygotowana przez autorkę playlista prezentująca wybrane utwory z tureckich lat 60. i 70.

Kiedy u schyłku lat 50. wspomnienie pierwszego międzynarodowego sukcesu rock and rolla stopniowo zaciera się w świadomości amerykańskiej młodzieży, nastolatkowie z Turcji dopiero rozpoczynają swoją burzliwą fascynację muzyką Zachodu. Relatywnie szeroki dostęp do zagranicznych nagrań sprawia, że młodzi Turcy chętniej sięgają po hałaśliwe płyty popularnych wówczas artystów, a single winylowe Billa Haleya drapane są regularnie na przenośnych analogowych odtwarzaczach. Wzrost popularności takiej muzyki sprawia, że w ciągu najbliższych kilku lat w Stambule tworzą się niezliczone kapele studenckie, które z mniejszym lub większym powodzeniem pragną naśladować zagranicznych wirtuozów gitar elektrycznych.

Roślina z rodziny bobowatych

Nieskomplikowane struktury i banalne teksty piosenek zaczynają z czasem tracić na atrakcyjności wśród mieszkańców obszaru historycznej Anatolii. Momentem zwrotnym dla rozwoju muzyki popularnej w Turcji staje się wówczas występ młodej stambułki, Tülay German, podczas którego artystka zachwyca publiczność 10. Bałkańskiego Festiwalu Melodii nowatorskim wykonaniem jednej z ludowych pieśni, Burçak tarlası. Pamiętne wydarzenie dopełnia w roku 1964 nagranie przez piosenkarkę singla o tym samym tytule (na język polski dosłownie przetłumaczymy go jako Pole wyki).

Słowa piosenki zawierają wiele istotnych dla kultury tureckiej anegdot i metafor, zaś język, w jakim jest ona napisana, miejscami odbiega od powszechnie używanego przez Turków. Zestawienie pielęgnowanych przez lata wartości z zastosowanymi innowacjami kompozytorskimi sprawia, że utwór ten wciąż postrzegany jest jako przełomowy, nie tylko w kontekście przemian dotyczących obszaru poszukiwań muzycznych, ale także świadomości przynależności kulturowej młodego pokolenia.

Rock anatolijski

Równolegle swój wpływ na kształtowanie się ówczesnych brzmień ma przeprowadzany w tym czasie konkurs Altın Mikrofon (pol. Złoty Mikrofon, lata 1965-1968), gdzie na utalentowanych artystów czeka kusząca perspektywa odbycia trasy koncertowej po całym kraju, a także możliwość wydania własnych siedmiocalowych krążków. Finaliści zobowiązani są spełnić pewien odgórnie wytyczony warunek – muzycy mają za zadanie zaaranżować zachodni szlagier w sposób, aby brzmieniem zbliżony był on do tradycyjnych pieśni ludów anatolijskich. Alternatywą jest stworzenie zupełnie nowego utworu, łączącego oba te muzyczne dążenia.

Koncepcja ta znajduje swoich przeciwników, którzy, kwestionując podejrzanie sztywne wytyczne dla uczestników konkursu, zarzucają organizatorom wydarzenia propagowanie idei nacjonalistycznych. Bezsprzecznym pozostaje jednak stwierdzenie, że właśnie to arbitralne obranie ścieżki, którą kierować się ma historia muzyki nowego pokolenia, utożsamiane jest z narodzinami nowego gatunku, rocka anatolijskiego (tur. anadolu rock). Nurt ten, będący scaleniem elementów ludowości z komercyjnymi wpływami Zachodu, sukcesywnie rozwijany będzie szczególnie na początku nadchodzącej dekady.

Brak symetrii

Każdego roku wytwórnie płytowe w Turcji wydają coraz więcej nagrań z muzyką rozrywkową – pojawiają się też pierwsze płyty długogrające, w tym albumy pionierów tureckiego rocka. Rezultatem działań zmierzających do stworzenia unikalnego brzmienia jest zauważalna tendencja wzrostowa w zakresie sięgania przez młodych muzyków po tradycyjne instrumenty, znane dotąd z kompozycji głównie folklorystycznych. W konsekwencji z głośników częściej wydobywają się charakterystyczne dźwięki bağlamy, a nieregularne i asymetryczne partie rytmiczne odgrywane są na bębnach. Podstawą tworzenia melodii jest w tym czasie skala arabska, chętnie stosowana m.in. przez Neşe Karaböcek czy braci z zespołu 3 Hür-el.

Składową jest bunt

W Turcji, podobnie jak w krajach zachodnich, młodzież także stara się wyrazić poprzez wykonywaną muzykę pewien rodzaj buntu. Przejawia się on głównie w tekstach piosenek. Bunt młodych tureckich artystów skierowany jest przeciwko zanikającej wrażliwości na ludzką krzywdę oraz zmniejszającej się roli miłości w relacjach z drugim człowiekiem. Uzewnętrznia się on z kolei w nadzwyczaj poetyckim, subtelnym ujęciu. Nie bez wpływu na problematykę poruszaną przez muzyków pozostaje jednak masowa migracja mieszkańców tego państwa. Zjawisko to inspiruje cenionego kompozytora Özdemira Erdoğana do nagrania w roku 1972 utworu pt. Gurbet, stanowiącego stronę A singla winylowego Gurbet/Elele. Gurbet, czyli nostalgia, to historia człowieka samotnego – takiego, któremu każdego dnia towarzyszy głębokie, niepohamowane poczucie zagubienia. Opuszczając kraj ojców, bohater pozostawia w nim najdroższych swojemu sercu bliskich.

Lata 60. i 70. obrazują przede wszystkim sposób, w jaki Turcja radzi sobie z napływem zachodniej muzyki popularnej – to, jakie wnioski wyciąga z obserwacji pewnych tendencji i jak informacje te przyczyniają się do rozwoju własnego, wielopostaciowego nurtu w muzyce. Wzruszające teksty śpiewane są przy akompaniamencie wyjątkowego połączenia instrumentalnego, a wspomnienie nietrywialnych kompozycji pozostaje w pamięci słuchaczy aż do czasów współczesnych.

Tekst: Aleksandra Marszałek

*Cóż mogę począć sam? – cytat z utworu Özdemira Erdoğana pt. Gurbet