Muzyczne antidotum (czyli jak dźwięk leczy duszę)

Lecznicze właściwości muzyki znane są nam już od starożytności, jednak dopiero w ostatnich latach jesteśmy świadkami rozwoju odrębnej dziedziny medycyny temu poświęconej. Muzyka wywiera pozytywny wpływ na psychikę, łagodzi stany lękowe i depresyjne oraz pomaga osobom cierpiącym na bezsenność.

Autorka: Julia Faleńczyk

Muzyka, poza przynoszeniem nam radości i przyjemności, może mieć także ogromny wpływ na nasze zdrowie psychiczne. Szczególnie dziś, gdy żyjemy pod ciągłą presją i w stresie, a liczba osób cierpiących na schorzenia natury psychicznej rośnie z dnia na dzień, muzyka może okazać się bezcennym lekiem. Jej siłę dostrzegli sami lekarze, którzy coraz chętniej wykorzystują tę dziedzinę sztuki w niekonwencjonalny sposób, próbując pomóc swoim pacjentom.

Muzyka okiem medyka

Muzyka stosowana jest obecnie jako samodzielna metoda terapii, nazywana muzykoterapią. Ta forma leczenia wykorzystuje wpływ ułożonych w sekwencje dźwięków na psychiczną i somatyczną sferę organizmu człowieka. Badania wykazują, że muzyka wywiera silny efekt na różnorodne sieci neuronalne w mózgu, zwiększa jego plastyczność i wspiera odbudowę połączeń między jego regionami. Słuchanie muzyki powoduje wydzielanie się organicznego związku chemicznego – dopaminy, inaczej zwanej hormonem szczęścia. Jak dowodzą badania naukowców z Drexel University, muzyka pozwala również skutecznie łagodzić ataki paniki oraz zwalczać bezsenność.
Według dr. Krzysztofa Stachyry, prezesa Polskiego Stowarzyszenia Muzykoterapeutów, skuteczna muzykoterapia opiera się na serii sesji wymagających zaangażowania uczestnika. Najczęściej przyjmuje formę aktywną, np. kiedy pacjenci śpiewają, grają na instrumentach czy poruszają się w akompaniamencie leczniczej melodii. Istnieje także forma receptywna, która opiera się głównie na słuchaniu muzyki, często wraz z relaksacją albo wizualizacją. W stanie odprężenia, przy odpowiednio dobranej muzyce, można wydobyć, a następnie przepracować nawet głęboko ukryte problemy, które zostały wcześniej wyparte do podświadomości.

Domowa terapia muzyką

Możemy skorzystać z metod muzykoterapii także na własną rękę. Aktualna sytuacja – zamknięcie w domu, nagła zmiana trybu życia, wiele wolnego czasu sprzyjającego intensywnemu pogrążaniu się w myślach, a także lęk przed chorobą oraz niepewną przyszłością – ma ogromny wpływ na samopoczucie każdego z nas. Dla osób cierpiących na depresję, nerwicę czy zaburzenia lękowe czas kwarantanny jest wyjątkowo trudny. Izolacja może pogorszyć ich stan psychiczny. Dlatego, poza sesją terapeutyczną, pomocne mogą okazać się również „domowe” sposoby na złagodzenie stanów lękowych.
Terapię muzyką możemy stosować zarówno objawowo – w momencie, gdy odczuwamy silne i negatywne emocje, panikę – ale także profilaktycznie, aby utrzymywać nasz komfort psychiczny. Ważne, by muzyka budziła w nas pozytywne uczucia i skojarzenia oraz pozwalała poczuć się lepiej. Szukając muzyki relaksacyjnej dla siebie, warto sprecyzować swoje preferencje. Co nas uspokaja? Co łatwo denerwuje? Który instrument koi nasze nerwy? Który napełnia energią? Czy preferujemy dźwięki natury, żywe instrumenty czy elektroniczne pejzaże? Dobierając naszą muzykę na każdy dzień, powinniśmy pamiętać, aby wybrać utwory, które emocjonalnie pasują do naszego obecnego stanu. Dlatego odczuwając, np. zdenerwowanie czy wzburzenie, nie powinniśmy zaczynać od relaksującej i wyciszającej muzyki. Warto postąpić na odwrót – na początku włączmy muzykę adekwatną do tego, co odczuwamy w danym momencie. Dopiero gdy poczujemy, że odreagowaliśmy pierwsze napięcia, możemy zmienić tło muzyczne na spokojniejsze. Podobny schemat postępowania powinniśmy zastosować, gdy naszym celem będzie pobudzenie.